Wielki Post Rok B

Fra Angelico Ukrzyżowanie

Fra Angelico Ukrzyżowanie

Róża.

 

 

Środa Popielcowa
1 Niedziela Wielkiego Postu B
2 Niedziela Wielkiego Postu B
3 Niedziela Wielkiego Postu B
4 Niedziela Wielkiego Postu B
5 Niedziela Wielkiego Postu B
Niedziela Palmowa B

 

 

Powrót do Wielki Post    Powrót do Linki

Do góry

Chrystus Król

Środa Popielcowa
Rok A; B; C;
Ewangelia: Mt 6, 1 – 6. 16 – 18;

 

Słowo Boże 

Czystość zamiarów

1 Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Jałmużna

2 Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.
3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa,
4 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Modlitwa

5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę.
6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Post

16 Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę.
17 Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz,
18 aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Sebastiano Ricci Kazanie na górze

Sebastiano Ricci Kazanie na górze

Refleksja 

Lusia Ogińska

Jałmużna
(Ewangelia według św. Mateusza: 6, 2 —7)

Gdy komuś dajesz jałmużnę,
niech tego nie widzi gawiedź,
niech cię nie zwodzą sny próżne
O ziemskiej chwalbie i sławie.
Niech twe uczynki, twe serce,
kornie okryją się cieniem.
Jest ktoś, kto widzi najwięcej
— to Bóg, On zna twe sumienie.
Gdy niesiesz pomoc i wsparcie,
nie trąb w koło obłudnie,
miej świata brawa w pogardzie,
gdy dajesz szczerze jałmużnę!

Dziś dobroczyńcy gorliwi
wydają uczty i bale,
piją na koszt nieszczęśliwych,
i piją za zdrowie kalek.
Damy opasłe na uczcie
bawią się, tańczą i jedzą
ich serca zimne, choć tłuste,
dzierżą patronat nad biedą!

Pragną… by świat ich wciąż chwalił,
nie dostrzegł serc jak kamienie,
nie pomną nędzni i mali,
że Bóg zna każde sumienie!
……………………………………………….
……………………………………………….
Jeśli ty dajesz jałmużnę,
pozostań w cieniu, bez blasku!
Czyny prawdziwie pobożne
nie potrzebują poklasku!

«Śladami Ewangelii», Radom 2008, str. 9

Jan Twardowski

* * *  
Dogmatycy hałasują po łacinie
moraliści brzęczą nad korytkiem ludzkiego sumienia
apologeci skrzypią – porozpinani na krzyżu wiary
kaznodzieje reperują głośnik, żeby ich było lepiej słychać
filozofowie mruczą na świętego Tomasza
ustawionego już
ze starymi rocznikami świętych – w archiwum raju
męczennicy liczą na głos uderzenia w twarz
skrupulatom spadła nareszcie na głowę dynia grzechu
organiści oblizują dźwięki –
wierni podzielili się na wojenne obozy

i tylko w szczerym polu
w oddechu zioła –
na klęczkach podziwiając zaspy nieba
można jeszcze znaleźć Ciszę

«Posłaniec nadziei», Warszawa-Rzeszów 2005, str. 60 

Janusz Pasierb

Bernardo Strozzi Dobry użytek z pieniądza

Bernardo Strozzi Dobry użytek z pieniądza

Popielec

Pamiętaj że proch

popiół umarłej rośliny
popiół z palmy zielonej
popiół z chwały szumiącej

że proch

popiół z książki
popiół z miasta
popiół ze świata

pamiętaj człowiecze

popiół z ciała
popiół z mózgu
popiół z uśmiechu

pamiętaj

jeśliś uczniem Jezusa
który przyniósł na ziemię
ogień pamiętaj

musisz się spalić

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 51

Powrót do Wielki Post     Powrót do Linki

Do góry

El Greco Chrystus dźwigający krzyż

Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu
Rok B
Ewangelia: Mk 1, 12 – 15;

 

Słowo Boże

Sandro Boticelli Trzy pokusy Jezusa. (detal)

Sandro Boticelli Trzy pokusy Jezusa. (detal)

Kuszenie Jezusa

12 Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię.
13 Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu.

Pierwsze wystąpienie

14 Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił:
15 «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Refleksja

Janusz Pasierb

„Kuszenie św. Antoniego” Boscha

kogo mogą skusić
potwory i zwidy
ohyda i groza

zważ widzu niebaczny
że sztuka niekiedy wyprzedza epokę
są to pokusy na miarę
naszego stulecia

kuszenie dzisiejsze
nie musi pociągać
lecz przede wszystkim
wzmagać zagrożenie

rozwijać wyobraźnię
strach instalować
w środku człowieka

potem już idzie gładko

«Kategoria przestrzeni», Pelplin 2007, str. 137

Jan Twardowski

Drzewa niewierzące

ptaki się zupełnie nie uczą religii
pies bardzo rzadko chodzi do kościoła
Drzewa po kolei wszystkie niewierzące
naprawdę nic nie wiedzą a takie posłuszne

nie znają ewangelii owady pod korą
nawet biały kminek najcichszy przy miedzy
zwykłe polne kamienie
krzywe łzy na twarzy
nie znają franciszkanów
a takie ubogie

nie chcą słuchać mych kazań gwiazdy sprawiedliwe
konwalie pierwsze z brzegu bliskie więc samotne
wszystkie góry spokojne jak wiara cierpliwe
miłości z wadą serca
a takie wciąż czyste

«Posłaniec nadziei», Warszawa-Rzeszów 2005, str.82.

Julian Tuwim

Chrystusie…

Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
Jeszcze do Ciebie powrócę,
Chrystusie…

Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
Że przez łzy Ciebie zobaczę,
Chrystusie…

I taką wielką żałobą
Będę się żalił przed Tobą,
Chrystusie,

Że duch mój przed Tobą klęknie
I wtedy – serce mi pęknie,
Chrystusie…

«Dzieła», T. 1, Warszawa 1955, str. 74.

Powrót do Wielki Post     Powrót do Linki

Do góry

El Greco Chrystus dźwigający krzyż

Druga Niedziela Wielkiego Postu
Rok B
Ewangelia: Mk 9, 2 – 10;

 

Słowo Boże

Przemienienie Jezusa

Fra Angelico Przemienienie

Fra Angelico Przemienienie

2 Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich.
3 Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła.
4 I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
5 Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza».
6 Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.
7 I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!».
8 I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.

Refleksja

Jan Twardowski

Spotkanie

Barbarze A.

Ta jedna chwila dziwnego olśnienia
kiedy ktoś nagle wydaje się piękny
bliski od razu jak dom kasztan w parku
łza w pocałunku
taki swój na co dzień
jakbyś mył włosy z nim w jednym rumianku
ta jedna chwila co spada jak ogień

nie chciej zatrzymać
rozejdą się drogi –
samotność łączy ciała a dusze cierpienie
ta jedna chwila
nie potrzeba więcej
to co raz tylko – zostaje najdłużej

«ABC księdza Twardowskiego. Rok C», Warszawa 2002, str. 34

Gerard David Przemienienie Pańskie (centrum)

Gerard David Przemienienie Pańskie (centrum)

 

 

Janusz Pasierb

Koniec listu

zachwycony o tak
uchwycony mocno
że aż bolą żebra
olśniony aż ciemno
i serce pęka
żyję
oszołomiony
i zachwycony
śmiertelnie

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 57

 

Powrót do Wielki Post     Powrót do Linki

Do góry

El Greco Chrystus dźwigający krzyż

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu
Rok B
Ewangelia: J 2, 13 – 25;

 

Słowo Boże

Znak oczyszczenia świątyni

Albrecht Dürer Jezus wypędza kupców ze świątyni

Albrecht Dürer Jezus wypędza kupców ze świątyni

13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy.
14 W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie.
15 Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał.
16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!»
17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie.
18 W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?»
19 Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo».
20 Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?»
21 On zaś mówił o świątyni swego ciała.
22 Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Powściągliwość Jezusa

23 Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił.
24 Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał
25 i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.

Refleksja

Jan Twardowski

Spojrzał

Spojrzał
na gotyk co stale stroi średniowieczne miny
na osiemnastowieczny ołtarz jak barokową trumnę na szczurzych łapkach
na włochate dywany które zmieniają nasze kroki w skradające się koty
na żyrandol jak dziedziczkę w krynolinie
na jaśnie oświecony sufit
na pyszno pokutne klęczniki
na anioła co stale o jeden numer za mały
na liście co w świetle lampki czerwonej wydają się czarne

stanął w kącie załamał odjęte z krzyża ręce
i pomyślał
chyba to wszystko nie dla mnie

„nie przyszedłem pana nawracać„, Warszawa 1986,

Jan Zieliński

* * *
W złotych szatach
stoję przed ołtarzem
przebieraniec

przed Jezusem
który jest bez szat
w chlebie nagim
na ostatnim miejscu

znowu wstyd oblepił twarz
uszy zapłonęły
ukryłbym się
uciekłbym do zakrystii
wszedłbym pod stół
lub usiadł cicho u stóp
jak Maria

ale uparte ja
trzyma mocno za nogi
każe stać prosto i ładnie
przed ludem
przecież
lud lubi pobożne odprawianie

«wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 43

Valentin Jezus wypędza kupców ze świątyni

Valentin Jezus wypędza kupców ze świątyni

 

Jan Twardowski

Dziękuję

Dziękuję Ci że miałeś ręce nogi ciało
że przyjaźniłeś się z grzeszną Magdaleną
że wypędziłeś na zbitą głowę kupców ze świątyni
że nie byłeś obojętną liczbą doskonałą

„ABC księdza Twardowskiego. Rok C”, Warszawa 2002, str.133

 

Maria Imelda Kosmala

Warto

Warto pozwolić Jego wargom
dmuchać w siebie
jak w domek z lichych kart
I mieć gotowość
budować choćby tylko po to
by zdmuchnął
i znów na nowo
rozpoczynać
ufnie

Warto

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 23

Maria Imelda Kosmala

Śladami Matki Angeli 

Wołanie

Czy się skończyła nasza epopeja
na dziewiętnastym stuleciu
czy przebrzmiała eksplozja felicjańska
czy jej fenomen już się nie powtórzy?

Matko Angelo
czy twoje córy nie ukrywają w chustce
jak niegodziwy sługa — twojego charyzmatu
by go nie zaprzepaścić?

Ty która miałaś serce Machabejki
zwielokrotnione konaniem
zagrzewaj do walki swoje córy
niech wybierają wpatrzone w niebo
niech wiedzą Komu zaufały
bo mocen jest
nawet z kamieni
nawet z gruzów —
to co runęło
na nowo wskrzesić —

Styczeń 1975

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 121

Carl H. Bloch Jezus wypędza kupców ze świątyni

Carl H. Bloch Jezus wypędza kupców ze świątyni

 

Jan Twardowski

Poznaję

Poznaję ciebie bo masz swe humory
niebo obok czyśćca a piekło od zaraz
I ty mnie zauważasz
bo mam krzywe serce
to znaczy wiele uczuć które mnie prowadzą

błądzimy grzeszymy
I trzaskamy drzwiami
gdy wady nam uciekną
to się nie poznamy  

«ABC księdza Twardowskiego. Rok B», Warszawa 2002, str. 39

 

Jan Zieliński

Sen

Tej nocy śniło mi się
dostojne duchowieństwo
księża posuwali się w górę
wolnym krokiem
pachniała farba drukarska
bardzo mądrych książek
ostrożnie niesiono na sutannach
okruchy cegły i wapna
z nowych kościołów
gdzieś łzawiły cudowne kazania
ktoś dźwigał górę kancelaryjnych akt

stałem z boku
z pustymi dłońmi
nie bardzo wiedząc
o co tu chodzi
na końcu kolejki
szedł proboszcz z Ars
ciągnął za sobą dwukołowy wózek
z odrapanym konfesjonałem

«wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 44

Gustave Doré Wypędzenie kupców ze świątyni

Gustave Doré Wypędzenie kupców ze świątyni

Powrót do Wielki Post     Powrót do Linki

Do góry

El Greco Chrystus dźwigający krzyż

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu
Rok B
Ewangelia: J 3, 14 – 21;

 

Słowo Boże

Nikodem

Hugo van der Goes Kalwaria Tryptyk

Hugo van der Goes Kalwaria Tryptyk

14 A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego,
15 aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.
16 Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
17 Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
18 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
19 A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
20 Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.
21 Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu».

Refleksja

Edward Słoński 

(Upadam na twarz i trwożnie się korzę)

Upadam na twarz i trwożnie się korzę,
A cała dusza modlić się zaczyna
— «Oto przed Tobą padam, wielki Boże!
Niegodnym Ciebie jest — jam proch i glina…
Nosiłem w sobie Twoją wielkość, Panie,
Nie wierząc w Twoje ze mną obcowanie.
Ty przebaczyłeś mi moją nikczemność
I przebaczyłeś całą moją małość,
I rozproszyłeś mojej nocy ciemność,
I dnia swojego dałeś jasną białość…
Teraz jam mocny.. teraz wiem, o Panie,
Że będę płonął w Twym blasku słonecznie,
Że moc ta we mnie kiedyś z prochu wstanie
I pójdzie w wieczność, i żyć będzie wiecznie —
Wszystkiego świata jednym wielkim graniem,
Wszystkiego życia jednym wielkim śniciem.
I będzie dla mnie ta moc zmartwychwstaniem,
I będzie dla mnie ta moc nowym życiem…»

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. 1, Warszawa 1974, str. 527

Maria Imelda Kosmala

(Dopadły mnie oczy…)

Dopadły mnie oczy z płomienia
ochrzciły bryzgami ognia
wszystko rozżagwione
Trzeszczy od jasności
niebo
ziemia
człowiek
jak smolne pochodnie

oślepły naraz wszystkie widne sprawy
ciemno od światła
wszędzie te oczy podpatrują ogniem
jak stosy rozstawne
jakże to być może
w wypalonych zgliszczach
wszystko  o c a I o n e?

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 133

Leopold Staff  

Kto jest ten dziwny nieznajomy?

Kto jest ten dziwny nieznajomy,
Co mnie urzeka swoim gusłem?
Rozrzuca mnie jak wiązkę słomy
I znów związuje mnie powrósłem.

Ogniem przepala moje ciało,
Dusze mi toczy, jak czerw sprzęty,
Spać mi nie daje przez noc całą,
A jednak wstaję wypoczęty.

Łagodnym zmierzchem mnie weseli,
Gdy radość mego dnia się kończy.
Jak rozstaj drogi moje dzieli
I jak most brzegi moje łączy.

Kazimierz Bukowski, «Biblia a literatura polska », Warszawa 1984, str. 221

Jan Twardowski

Przez pamięć Nikodema

Przez pamięć tak długo nienawróconego
Nikodema wychodzącego jak rak wieczorem
ratuj
trzymających się oburącz trzeźwej rozpaczy
egoistów albo raczej litujących się nad samym sobą
pytających – czy to prawda że piękne kobiety wymyślili tylko mężczyźni
umierających niedbale
dostrzegających łatwiej głupstwo niż nikczemność
skrupulatów którzy tak dokładnie sprawdzają czas że nie wiedzą która godzina
odchodzących od pacierza na co dzień

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 149.

Sébastien Bourdon Mojżesz i Wąż Miedziany

Sébastien Bourdon Mojżesz i Wąż Miedziany

Leopold Staff

Znaki

Co dzień mnie znaki spotykają Twoje,
A kiedyż z trwogi swej się wyswobodzę?
Idę do Ciebie, a zda się, że stoję,
Macając stopą krok najbliższy w drodze.

W milczeniu oczy podnoszę do góry,
Czekając Twego natchnienia powiewu,
Niepewny siebie, jako człowiek, który
Dopiero usta otwiera do śpiewu.

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. II, Warszawa 1974, str. 16

Powrót do Wielki Post     Powrót do Linki

Do góry

El Greco Chrystus dźwigający krzyż

Piąta Niedziela Wielkiego Postu
Rok B
Ewangelia: J 12, 20 – 33;

 

Słowo Boże

Godzina Syna Człowieczego 

20 A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon [Bogu] w czasie święta, byli też niektórzy Grecy.
21 Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa».
22 Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi.
23 A Jezus dał im taką odpowiedź: «Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy.
24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
25 Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.
26 A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.
27 Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę.
28 Ojcze, wsław Twoje imię!». Wtem rozległ się głos z nieba: «Już wsławiłem i jeszcze wsławię».
29 Tłum stojący [to] usłyszał i mówił: «Zagrzmiało!» Inni mówili: «Anioł przemówił do Niego».
30 Na to rzekł Jezus: «Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was.
31 Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony.
32 A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie».
33 To powiedział zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

Matthias Grünewald Ołtarz z Isenheim Ukrzyżowanie

Matthias Grünewald Ołtarz z Isenheim Ukrzyżowanie

Refleksja

Wacław Oszajca

sądny dzień

kiedy stanę przed tobą
przecież nie będziesz mnie przepytywał
skoro wszystko wiesz
to ja ciebie zapytam
dlaczego my tutaj musieliśmy całe życie
jeść czyjeś ciało
pić czyjąś krew
bo tak wygląda u nas miłość
dlatego że nie jesteś nam nic winien
powiedz
dlaczego ostatnie słowa
ostatnie zdanie dobrej nowiny
w najstarszej Ewangelii
to
Boże mój
Boże mój
czemuś mnie opuścił

«Reszta większa od całości», Warszawa 2003, str.141

El Greco Chrystus dźwigający krzyż (detal)

El Greco Chrystus dźwigający krzyż (detal)

 

 

Janusz Pasierb

Ave verum

witaj ciało
urodzone w krwi
umierające w krwi

w którym
i przez które
dostępujemy zbawienia

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 46

 

Janusz Pasierb

Droga

Ty jesteś
ale i ja jestem drogą
kiedyś gładką
teraz wyboistą
przeszło przez mnie tylu ludzi
niektóre stopy dotykały mnie lekko
inne deptały twardo

Ty ciągle przeze mnie przechodzisz
jestem drogą Twojej nadziei

jestem Twoją drogą
jestem Twoją drogą trudną
znaczoną jagodami ciemnej krwi
z wytartą w kurzu poszarpaną bruzdą
kiedy upadasz przeze mnie
wtedy jesteśmy najbliżej
czuję jak bije zmęczone serce
zanim się zdążysz poderwać
żeby iść dalej we mnie

jestem Twoją drogą krzyżową
jestem Twoim skrzyżowaniem dróg

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 77

Powrót do Wielki Post     Powrót do Linki

Do góry

El Greco Chrystus dźwigający krzyż

Niedziela Palmowa – Niedziela Męki Pańskiej
Rok B
Procesja z palmami: Mk 11, 1 – 10;
Ewangelia: Mk 14,1 – 15,47;

 

Słowo Boże

Mk 11, 1 – 10;  

Uroczysty wjazd do Jerozolimy

1 Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, posłał dwóch spośród swoich uczniów
2 i rzekł im: Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj!
3 A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem.
4 Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je,
5 a niektórzy ze stojących tam pytali ich: Co to ma znaczyć, że odwiązujecie oślę?
6 Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus polecił. I pozwolili im.
7 Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie.
8 Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki ścięte na polach.
9 A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie.
10 Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach!

Ołtarz Osnabrück (fragment) Wjazd do Jerozolimy

Ołtarz Osnabrück (fragment) Wjazd do Jerozolimy

<h2Refleksja

Antoni Gołubiew  

Palmy kolorowe  4

I już nie wiem, czym jest moja barwna
w wypalonym dzbanie smukła palma,
czy radością jest dla mego oka,
czy też bólem, czy też śmiercią Pana Boga.
I już nie wiem, czym jest moje serce
ubarwione jak ten nieśmiertelnik,
czy jest tylko niepotrzebnym żalem,
czy też może palmą rozśpiewaną?
A Pan Jezus jechał na oślicy
ku swej śmierci radującą się ulicą…

«Intencje serca», Poznań 1985, str. 156 

Słowo Boże

Męka Pańska – fragment – Mk 15, 29 – 37;

Wyszydzenie na krzyżu

29 Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: «Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz,
30 zejdź z krzyża i wybaw samego siebie!»
31 Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: «Innych wybawiał, siebie nie może wybawić.32 Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli». Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani.

Śmierć Jezusa  

33 A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej.
34 O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?
35 Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: «Patrz, woła Eliasza».
36 Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]».
37 Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha

Duccio di Buoninsegna Ukrzyżowanie

Duccio di Buoninsegna Ukrzyżowanie

Refleksja

Maria Imelda Kosmala

Śladami męki mojego Pana
Ślad 2
                            „Nie jako ja chcę” (Mk 14, 36)

Do ostatniej nocy Twojej wolności
Chryste bezsilny z wyboru
wobec sytuacji policzonych godzin
najbardziej ludzki z człowieczych synów—
do Twojego ciała zlanego potem i krwią
do oblicza wciśniętego w ziemię
p r z y c h o d z ę
do duszy omroczonej smutkiem aż po brzegi śmierci
do samotnie czuwającej trwogi
przed krokami ucznia który zdradzi
do Twego synowskiego „Abba”
do natarczywej prośby Twego niepokoju
pośród snu przyjaciół
do nieubłaganej walki ze sobą o Bogu i o mnie
p r z y c h o d z ę
o Twoje drżenie jak o skałę mocy
oprzeć własny wybór

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 69

Maria Imelda Kosmala

Śladami męki mojego Pana
Ślad 6

„Przymuszają przechodzącego obok” (Mk 15, 21)

Kto zatrzymał cię na drodze?
kto cię zmusił?
kto na plecy ciężar zwalił
kto?
los przypadek czy traf ślepy?
niekorzystna sytuacja?
kto?
pech zaważył?
czyje oko cię dostrzegło?
przecież tylu obok szło

Z czyim krzyżem za kim idziesz?
niebo niesiesz człowiekowi
czy przekleństwo ziemi dźwigasz?

Gdybyś wiedział
o ty z rodu przymuszonych
gdybyś wiedział —
wytyczoną idąc drogą
wolne serce w sobie niesiesz
zniewolony — wybrać możesz

Co wybierasz —
czy komunię ze słabością Tego
który pierwszy idzie?

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 73

Jan Twardowski

Żaden anioł nie pomógł  

Gdy umierał na krzyżu
cud się nie zdarzył
żaden anioł nie pomógł
deszcz nie obmył głowy
piorun się zagapił gdzie indziej uderzył
zaradna Matka Boska
z cudem nie zdążyła
wierzyć to znaczy ufać kiedy cudów nie ma
cud chce jak najlepiej
a utrudnia wiarę

«ABC księdza Twardowskiego. Rok B», Warszawa 2002, str. 49

Hieronymus Bosch Oto Człowiek

Hieronymus Bosch Oto Człowiek

Czesław Miłosz

Przed Majestatem

Gorzko Boga w nieszczęściu chwalić, myśląc, że nie uratował, chociaż mógł.
Anioł Jehowy nie dotknął powiek człowieka, którego trzymam za rękę,
świadek bezwolny cierpienia bez winy.
Niewysłuchana jego modlitwa i moja.
Niewysłuchana prośba: uderz we mnie
a jemu w zamian daj powszednie życie.

Korytarzami szpitali idzie słabe zmiłowanie ludzkie,
które jest jak ledwo odtajała zima.

A ja kim jestem, wyznawca, tańczący przed Majestatem?

«To, co pisałem», Warszawa 1998, str. 321

 

Lusia Ogińska

Żywe serce

Gdyby policzyć każdą łzę człowieczą,
to ziemia by sczezła w wielkim oceanie!

Gdyby zebrać nienawiść i żądzę odwieczną,
to by nie pozostał na kamieniu kamień!

A gdyby głupotę, jak piach usypywać,
to by się ścieliły pustynne przestrzenie!

Gdyby wyginęła miłość nieprawdziwa,
to krzyże, jak trawy obrosłyby ziemię!

Gdyby wszelkie kłamstwa nanizać na przędzę,
to by sznurem biegły od nieba do piekła!

Gdyby można ujawnić całą życia nędzę,
to by przerażona, nawet śmierć uciekła!

Gdyby, gdyby, gdyby… dryfuj ku wieczności,
sięgnij po te najlepsze wieki światu dane,
a nie znajdziesz człowieka jednego z ludzkości,
a wśród serc żywe tylko to… ukrzyżowane.

23.09.2000 r.

http://lusiaoginska.pl/index.php?m=4&p=20&id=121

Powrót do Wielki Post   Powrót do Linki

Do góry