Niedziele Wielkanocne Rok C

Jacopo Pontormo Wieczerza w Emaus

Jacopo Pontormo Wieczerza w Emaus

Róża

 

 

3 Niedziela Wielkanocna C
4 Niedziela Wielkanocna C
5 Niedziela Wielkanocna C
6 Niedziela Wielkanocna C
7 Niedziela Wielkanocna C

 

 

Powrót do Linki    Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo-Veronese-Zmartwychwstanie

Trzecia Niedziela Wielkanocna
Rok C
Ewangelia: J 21, 1 – 19;

 

Słowo Boże

Zmartwychwstały ukazuje się w Galilei

1 Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób:
2 Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów.
3 Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili.
4 A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.
5 A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, czy macie co na posiłek?» Odpowiedzieli Mu: «Nie».
6 On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.
7 Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował2: «To jest Pan!» Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się w morze.
8 Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.
9 A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb.
10 Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili».
11 Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała.
12 Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?» bo wiedzieli, że to jest Pan.
13 A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.
14 To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Piotr otrzymuje władzę pasterską

15 A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje!»
16 I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje!».
19 To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»
17 Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje!
18 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».
19 To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

Rafael Santi Przekazanie Kluczy

Rafael Santi Przekazanie Kluczy

 Refleksja

Jan Twardowski

Co prosi o miłość

Bóg wszechmogący co prosi o miłość
tak wszechmogący że nie wszystko może
skoro dał wolną wolę
miłość teraz sama
wybiera po swojemu
to czyni co zechce
więc czasem wzruszenie jak szczęście przylaszczek
co się od razu na wiosnę kochają
bywa obojętność to jest sprawy trudne
głogi tak bliskie że siebie nie znają
kocha lub nie kocha – to jęk nie pytanie
więc oczy zwierząt ogromne i smutne
śpi spokojnie w gnieździe
szpak szpakowa szpaczek
Bóg co prosi o miłość
rozgrzeszy zrozumie
Wszechmoc wszystko potrafi
więc także zapłacze
Wszechmogący gdy kocha najsłabszym być umie.

«Posłaniec nadziei», Warszawa – Rzeszów 2005, str. 118.

Beata Obertyńska

* * *
«Choćby cię giął do ziemi młyński kamień win,
ufaj Mi! I gdy świtem przyjdę nad jezioro,
owiń nagość twej nędzy skruchą i pokorą,
krzyknij: Pan jest! – skocz z łodzi na głębię – i płyń!»

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 41

Beata Obertyńska

* * *
Ciemność, cisza i zamróz. Nic. Bezwad zastygły…
Jestem, jak ktoś za życia zatrzaśnięty w trumnie.
A przecież wiem głębinnie, a niezbicie, jak nigdy,
że Cię kocham – tym kocham, że Cię kochać nie umiem…

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 75

Beata Obertyńska

* * *
Twoja to wola – czy moja to wina
ta męka czcza i jałowa?
Jak to się dzieje, Miłości jedyna,
że Cię nie umiem miłować?

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 77

Roman Indrzejczyk

Ty wiesz wszystko…

Czy kochasz Mnie, Piotrze? zapytałeś Panie –
Choć przecież dobrze wiedziałeś…
Czy miłujesz Mnie bardziej aniżeli inni?
Chciałeś, żeby wyznał i żeby pomyślał,
Żeby się zawahał,
Żeby lepiej poznał tajemnice serca,
Żeby wejrzał w siebie
I sobie przypomniał swat, niedoskonałość,
Swe ludzkie słabości
I żeby zapłakał, żeby się zawstydził…
Ty wszystko wiesz, Panie,
Ty wiesz, że Cię kocham,
Nawet, jeśli błądzę, również, kiedy grzeszę!

I ja Tobie, Panie, to pytanie stawiam:
Kochasz mnie mój Boże?
Wiara nie wystarcza, ja chcę się upewnić.
Za Piotrem powtórzę – Ty wszystko wiesz, Panie,
Ty wiesz, że Cię kocham!
Nawet jeśli  błądzę i kiedy się smucę,
Również kiedy tęsknię do ludzkiej miłości,
Kiedy cieszę się czułością innego człowieka.
Pragnę się upewnić, że mnie nie odrzucasz,
Ze kochasz mnie nadal
I że jesteś ze mną.
Gdy przeżywam radość, że się też uśmiechasz…

«I niech tak zostanie», Warszawa 2005, str. 18

Simeon Solomon Trzej młodzieńcy w piecu ognistym

Simeon Solomon Trzej młodzieńcy w piecu ognistym

Jan Zieliński  „Przebudzenie”

Przepasany sobą samym
idę gdzie chcę
aż do zatracenia
w senność leniwą
w uśpienie

lecz już idzie w naszą stronę
przebudzenie
już biegnie Dobra Nowina
wołanie
wstań i idź

Ja cię przepaszę inaczej
poprowadzę
razem przejdziemy
przez piec ognisty

„Wiersze podarowane”, Warszawa 1994, str.109

Jan Twardowski

Do świętego Piotra

Nie na początku kiedy zaczynamy wierzyć
wtedy chodzimy jeszcze jak borsuk na całej stopie
z nosem do góry
ale potem
kiedy milknie pobekiwanie świateł
ściemnia się jakby katechizm mrużył oko
więdnie ultrafiolet jak hiacynt
niebo wydaje się grzeczne i niewskazane
na samym szarym końcu wiary
gdzie przystaje spocona teologia
kaznodzieja nie gimnastykuje języka
wtedy przyjdź
wprost z dziedzińca Kajfaszowego
jeszcze bez kluczy
a już ze łzami które najdalej prowadzą

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 11

Powrót do Linki      Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo Veronese Zmartwychwstanie

Czwarta Niedziela Wielkanocna – Dobrego Pasterza
Rok C
Ewangelia: J 10, 27 – 30;

 

Słowo Boże

Bartolomé Esteban Murillo Święta Rodzina i Trójca Święta

Bartolomé Esteban Murillo Święta Rodzina i Trójca Święta

Chrystus – jedno z Ojcem

27 Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną
28 i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.
29 Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca.
30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

Refleksja

Beata Obertyńska

* * *
Gdy zejdę na manowce,
gdy w kozi róg się zapchnę
znajdź mnie – jak w cierniu owcę,
wymieć – jak z kąta drachmę – amen.

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 70

Jan Twardowski

Baranku wielkanocny

Baranku wielkanocny coś wybiegł z rozpaczy
z paskudnego kąta
z tego co po ludzku się nie udało
prawda że trzeba stać się bezradnym
by nielogicznie się stało

Baranku wielkanocny coś wybiegł czysty
z popiołu
prawda że trzeba dostać pałą
by wierzyć znowu

«ABC księdza Twardowskiego. Rok C», Warszawa 2002, str. 57

O`Connor Chrystus Dobry Pasterz Dundee, Szkocja

O`Connor Chrystus Dobry Pasterz Dundee, Szkocja

 

Jan Twardowski

Noc

Noc – gwiazdę przyprowadza
smutek – białą brzozę
miłość niesie w ofierze czystego baranka
spokój – samotność mrówek gdy wszystkie są razem

Wiara stale chce pytać
lecz gardło wysycha
jeśli Bóg jest milczeniem
zamilczeć potrzeba.

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 319

 

Powrót do Linki      Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo-Veronese-Zmartwychwstanie

Piąta Niedziela Wielkanocna
Rok C
Ewangelia: J 13, 31 – 33a. 34 – 35;

 

Słowo Boże

Luca Signorelli Komunia Apostołów

Luca Signorelli Komunia Apostołów

Wobec bliskiego rozstania

31 Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony.
32 Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.
33 Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie
34 Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.
35 Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».

Refleksja

Jan Twardowski

Miłość

Jest miłość trudna

jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia
jest przewidująca
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie
jest miłość wariatka egoistka gapa
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem
jest miłość co była ciałem a stała się duchem
i ta co nie odejdzie – bo znów niemożliwa.

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str. 324

Jan Twardowski

Tak mało

Jest miłość
za nic
nie chce listów
spotkań
cielęciny bez kości
piernika
ani form wyklepanych
ani głosu w telefonie
– zapnij palto żeby nie zatkało
tak mało potrzeba tak mało

jest wielka miłość
uczyła święta babcia
pozostaję jej wierny
miłości za Bóg zapłać

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 387

Janusz Pasierb

St-Gervais

święty Gerwazy jest biały i szary

nie myślałem że w Paryżu
są tacy zgrzebni święci

tylko Pan Bóg nosi tu czerwoną szatę
co widać wyraźnie
bo niebo w każdą niedzielę
otwiera się o jedenastej

są ikony kwiaty jest krucyfiks z drewna
które zwinięte z bólu krzyczy
ale pozatem ile ciszy
dzieci podnoszące na Ojcze nasz ręce
wyglądają jak wesołe drzewka

można tu ujrzeć śpiew
dotknąć złoconych organowych nut
usłyszeć blade światło świec
światło jak święto
alleluja amen

a Jezus mówi ojcze chciałem
by oni zawsze byli ze mną
i zobaczyli moją chwałę

7 niedziela Wielkanocy, 18. 5. 80

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str.108

Adolf Hyla Miłosierdzie Boże

Adolf Hyla Miłosierdzie Boże

Jan Twardowski

Zbawiony

Ten którego kochają zostanie zbawiony
choć kocha się dlatego że się nie rozumie
niekiedy tylko ogarnia zdumienie
jakby się księżyc świntuch rozebrał do naga
ten którego kochają zostanie zbawiony
ile razy błądziłeś ale ktoś cię kochał
czekał w oknie bo oddech pozostał na szybie
ile razy grzeszyłeś — łza cię uzdrowiła
a miłość jest już czysta gdy przy końcu płacze
i jak lew nieśmiało tyłem się odwraca
jeśli bliskich zabraknie sam Pan Bóg przygarnie
powie ci to na starość ślimak zamyślony
rozpacz stara kłamczucha co rozrabia na dnie

czas już poza czasem
słowo ponad słowem

gwiazda co przez okno chce cię stuknąć w głowę
łotr na trzech gwoździach za nas powieszony

ten którego kochają zostanie zbawiony

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 367

Powrót do Linki      Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo Veronese Zmartwychwstanie

Szósta Niedziela Wielkanocna
Rok C
Ewangelia: J 14, 23 – 29;

 

Słowo Boże

Duccio di Buoninsegna Chrystus żegna się z Apostołami

Duccio di Buoninsegna Chrystus żegna się z Apostołami

Miłość objawiona

23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus:, «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.
24 Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

Posłannictwo Ducha. Pokój

25 To wam powiedziałem przebywając wśród was.
26 A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy7 i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.
27 Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!
28 Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.
29 A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.

Refleksja

Jan Twardowski

Co potem

Co potem – to, co zawsze
poznikało tylu
śmierć zajdzie starszym z przodu
a młodszym od tyłu

takie są początku prawidła niebieskie
nikogo nic nie dziwi. Poprzez życia bramę
przed chwilą przeszedł ktoś zbawiony z pieskiem
szli razem szukając Boga lepszego od ludzi

rozgląda się po kątach a taki wzruszony
jak chłopak co na choinkę poleciał do szkoły
lub ten co niesie serce wyciągnięte z piekła
kochamy nazbyt często gdy kochać nie można
a miłość im głupsza tym bardziej ostrożna

Wchodzą w Pana naszego królestwo ubogie
doktoraty na zimno chrupie mysz pod progiem
a to co zrozumiałeś to już nie jest Bogiem

«Posłaniec nadziei», Warszawa – Rzeszów 2005, str. 115

Jerzy Kierst

Miłość ziemska

Ty, który sosny kołyszesz
i oczy otwierasz. bławatkom,
napełń śmiertelną ciszę
trzepotem skrzydeł i światłem.

O miłość… O kroplę jedną
z Twoich majowych deszczów
dla traw, co od rdzy więdną
i suchą wargą szeleszczą.

Jest taka siła sosnowa,
co obłok wiąże do ziemi
I deszczom każe całować
sęki sosnowych korzeni.

Przywróć miłość do świata,
pełnego strąconych skrzydeł,
gdzie czołg na miedzy oplata
powój anielstwa sidłem.

O miłość ludzi, co hełmy
zrzucili z krwawego czoła,
by zbierać — jak ziarna — cegły
w ruinach smukłego kościoła.

Przywróć jedyne prawo,
co świeci w liściu pod słońce
I które w burzy jak światło
początkiem jest I końcem.

Gorycz, co truje rzeki,
i noc ku śmierci pochyłą
odmień — rzuć na powieki
światło i łzy — daj miłość.

Ty, który globy kołyszesz
i ciepłym oddychasz latem,
napełń śmiertelną ciszę
skrzydłami, śpiewem i światłem.

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. 2, Warszawa 1974, str. 259

Jan Twardowski

Najbliżej

Bóg kocha ciebie poprzez list serdeczny co doszedł
poprzez życzenia na święta
poprzez rzeczy tak ważne że się o nich nie pamięta
przez kogoś kto był przy tobie w grypie
przez tego co po spowiedzi już nie szczypie
poprzez deszcz co ci w uchu zadzwonił
poprzez kogoś kto ci się krzywić zabronił
poprzez psa co nogi ci lizał
przez serce krzyczące z krzyża

«ABC księdza Twardowskiego. Rok A», Warszawa 2002, str. 63

Powrót do Linki      Powrót do Wielkanoc

Do góry

Luca della Robbia Wniebowstąpienie

Siódma Niedziela Wielkanocna – Wniebowstąpienie Pańskie
Rok C
Ewangelia: Łk 24, 46 – 53;

 

Słowo Boże

Ostatnie pouczenia

Andrea di Vanni d'Andrea Wniebowstąpienie

Andrea di Vanni d’Andrea Wniebowstąpienie

46 i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie,
47 w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy.
48 Wy jesteście świadkami tego.
49 Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka».

Wniebowstąpienie

50 Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich.
51 A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba.

Zakończenie

52 Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy,
53 gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga.

Refleksja

Wacław Oszajca

skowyt

nie ciebie nie ma
więc zrób coś rusz się
robert gotów podpisać cyrograf z diabłem
byleby dosiąść
wybacz
nie chodzi o uczucia wyższe
bo nie ma czasu
za pięć lat góra
umrze
on chciałby choćby raz jeden
dosiąść baby
nie kobiety
broń boże feministki
ale najlepiej tej spod latarni
rafał chciałby delikatniej
romantyczniej
po mickiewiczowsku

w maciejkach
ale już
zaraz
i
ja mam im mówić o bogu
jak u augustyna
czyli o duszy nieśmiertelnej
jak u ratzingera
gdzie krew ma kolor zielony
a tymczasem
zmierzch
i po północy
w najlepszym przypadku
lekko mokra pidżama

«odwrócona perspektywa», Warszawa 2009, str. 30

Jan Twardowski

Wołanie

Bliższy od reguł życia wewnętrznego
przepisów na zbawienie
odwrotna strono rozpaczy
świecący nawet niewierzącym jak ogromne ciało dobroci
ile razy klękam przed Tobą bojaźliwy i spokojny
z wszystkimi dowodami na istnienie Boga w torbie mózgu
i spuszczonym pyskiem sumienia
prosząc
abyś mnie nauczył
cierpienia bez pytań

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str. 114

Powrót do Linki  Powrót do Wielkanoc

Do góry