Niedziele Wielkanocne Rok A, B, C

Bartolomé Esteban Murillo Święta Rodzina i Trójca Święta

Bartolomé Esteban Murillo Święta Rodzina i Trójca Święta

Róża

 

 

Niedziela Wielkanocna Rok A, B, C

Poniedziałek Wielkanocny Rok A, B, C

Niedziela Miłosierdzia Bożego Rok A, B, C

Niedziela Zesłania Ducha Świętego Rok A, B, C

 

 

Powrót do Linki    Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo-Veronese-Zmartwychwstanie

Niedziela Wielkanocna – Zmartwychwstanie Pańskie
Rok A, B, C;
Ewangelia: J 20, 1 – 9;

 

Słowo Boże

Maria Magdalena, Piotr i Jan przy grobie

Tycjan Zmartwychwstanie

Tycjan Zmartwychwstanie

1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.
2 Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». 
3 Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu.
4 Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.
5 A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
6 Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna  7 oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.
8 Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
9 Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.

Refleksja

Jan Twardowski

Od końca

Zacznij od Zmartwychwstania
od pustego grobu
od Matki Boskiej Radosnej
wtedy nawet krzyż ucieszy
jak perkoz dwuczuby na wiosnę
anioł sam wytłumaczy jak trzeba
choć doktoratu z teologii nie ma
grzech ciężki staje się lekki
gdy się jak świntuch rozpłacze
– nie róbcie beksy ze mnie
mówi Matka Boska
to kiedyś
teraz inaczej
zacznij od pustego grobu
od słońca
ewangelie czyta się jak hebrajskie litery
od końca

«ABC księdza Twardowskiego. Rok A», Warszawa 2002, str. 59

Zofia Zaborowska

Najpierw ukazał się Magdalenie

…A kiedy jeszcze leżał w grobie
rozmyślali uczniowie o zmartwychwstaniu:

Marzył Piotr:
— Wie, jak Go bardzo kocham…
Pewnie mnie ukaże się najpierw
nie pamiętając, że stchórzyłem…

Spodziewał się Jan:
— Wyróżnił mnie na ostatniej wieczerzy
i z krzyża przemówił…
Chyba i teraz ujrzę Go przed innymi,
skorom tak umiłowany…
Co prawda bliższa Mu Matka,
więc może Ona wcześniej zobaczy…

A Tomasz w ogóle wątpił w cud,
bo nie był wierny
lecz niewierny.
Sądził jednak, że z tego powodu
pierwszy by oglądał Pana,
gdyby Pan zmartwychwstał.

I jeszcze inni ludzie snuli domysły:
— Jeżeli zmartwychwstanie, Klaudio,
bądź spokojna, pierwsi się dowiemy
— mówił z ironią Piłat do żony —
Przyjdzie tu triumfować,
może zemsty szukać na mnie?

— Spoczywa w moim ogrodzie.
Nie pożałowałem Mu pięknego grobowca.
Jeżeli zmartwychwstanie
zjawi się zaraz z podzięką.

— Oby tylko naprawdę nie ożył.
Z nami pierwszymi policzyłby się za bicie
i krzyżowanie
— martwili się żołnierze stojący przy grobie.

A On był wśród nas po to
by zbawiać
„pokutę czyniących grzeszników”.

Dlatego
„po swym zmartwychwstaniu
wczesnym rankiem
w pierwszy dzień tygodnia
Jezus ukazał się naprzód
Marii Magdalenie”

 «Intencje serca», Poznań 1985, str. 253

Tintoretto Zmartwychwstanie

Tintoretto Zmartwychwstanie

 

 

Jan Twardowski

Na pogrzeb Jezusa

Baranek biegł na pogrzeb
najwcześniej przed świtaniem
płakała trawa niemrawa że nie mogła ruszyć się sama
lilie białe jak ręce matki omdlałe
róże czerwone jak uszy zawstydzone
nie zdążył już na pogrzeb
wpadł na zmartwychwstanie
grób murowany jak bomba się rozleciał
baranek choć nie zdążył z radości się rozbeczał

«ABC księdza Twardowskiego. Rok B», Warszawa 2002, str. 51

 

Powrót do Linki     Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo Veronese Zmartwychwstanie

Poniedziałek Wielkanocny
Rok A, B, C;
Ewangelia: Mt 28, 8 – 15;

 

Słowo Boże

8 Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom.

Jezus ukazuje się niewiastom

9 A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon.
10 A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą».

Przekupiona straż

11 Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło.
12 Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy
13 i rzekli: «Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali.
14 A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu».
15 Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.

Pieter Rubens Zmartwychwstanie

Pieter Rubens Zmartwychwstanie

Refleksja

Jan Twardowski

Przez piekło

Modlę się do Jezusa w cierniach
w przeziębionej kaplicy
do Jezusa z ludzką migreną
przy krzywej świecy
od Zmartwychwstałego odchodzą
chyba nieskory w potrzebie
czy może taki zrozumieć
któremu dobrze jest w niebie
majestatyczny i chłodny
z marmuru wykuli mu ręce
czy może taki usłyszeć
płaczące nad sobą serce
przyjdą podróżni z Katynia
przed Zmartwychwstałym uklękną
jak ludzki jest ten nieludzki
co trafił do nieba przez piekło

«ABC księdza Twardowskiego. Rok C», Warszawa 2002, str.49

Maria Imelda Kosmala

Śladami męki mojego Pana

Ślad 15
«Rozkaż, aby zabezpieczono grób aż do trzeciego dnia» (Mt 27, 64;)

Przegrałeś tak absurdalnie
według naszej rachuby
o Twoim zmartwychwstaniu
pamiętali przezorni wrogowie
chcieli utrwalić pamięć Twojej niemocy
hańby poniżenia bezsiły
jeśli już Bóg to taki który umarł
i pogrzebany był na oczach tłumu
cóż po miłości nawet tak wielkiej jak Boża
skoro śmierć ją pochłonie –
pozostanie nieszkodliwym mitem historii

A trzeciego dnia
Chwała
Powstał
Widzieli świadkowie

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 82

Powrót do Linki     Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo Veronese Zmartwychwstanie

Druga Niedziela Wielkanocna – Miłosierdzia Bożego
Rok A, B, C;
Ewangelia: J 20, 19 – 31;

 

Słowo Boże

Niewierny Tomasz

24 Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.
25 Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę».
26 A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»
27 Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!»
28 Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!»
29 Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

Pierwszy epilog – Ewangelisty

30 I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów.
31 Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

Duccio di Buoninsegna Niewierny Tomasz

Duccio di Buoninsegna Niewierny Tomasz

Refleksja

Jan Twardowski

Powrót

Podaj mi rękę z gwoździami pośrodku
zanurz me usta
w pierwszej miłości
przywróć jak zęby mleczne
skrupuły czystości.

«ABC księdza Twardowskiego. Rok C», Warszawa 2002, str. 51

Jan Twardowski

Przez mikroskop

Co ty głuptasie wyrabiasz najlepszego
patrzysz przez mikroskop
na śmierć i miłość jednakowo ciemne
przykładasz ucho
szukasz ręką
chroboczesz klamką żeby otworzyć
choć serce wie co teraz a nie wie co potem
stajesz na głowie żeby udowodnić
zapalasz światło
wąchasz teologię
a trzeba
nie widzieć
nie słyszeć
nie dotykać
nie wiedzieć
i dopiero wtedy uwierzyć.

«ABC księdza Twardowskiego. Rok B», Warszawa 2002, str. 53

Maria Imelda Kosmala

Poznanie

Horyzonty łamią się w krzyż

Pod nogami
przecięcie dwóch dróg
wąskiej i szerokiej

Nad głową
Nieba dwie błękitne belki

jak nieufne nieśmiałe palce
dotykam brzegów RANY

Ten Sam!

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 21

Jan Twardowski

Wybaczyć

Święty Tomaszu niewierny
ze mną było inaczej
On sam mnie dotknął
włożył dłonie w rany mego grzechu
bym uwierzył że grzeszę i jestem kochany
Bóg grzechu nie pomniejsza ale go wybaczy

za trudno
i po co tłumaczyć

«ABC księdza Twardowskiego. Rok A», Warszawa 2002, str. 61

Guercino Niewierny Tomasz

Guercino Niewierny Tomasz

Powrót do Linki     Powrót do Wielkanoc

Do góry

Paolo Veronese Zmartwychwstanie

Niedziela Zesłania Ducha Świętego
Rok A, B, C;
Ewangelia: J 20, 19 – 23; Msza Wigilii: J 7, 37 – 39;
Msza Wigilii J 7, 37 – 39;

 

Słowo Boże

Źródło wody żywej

37  W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem:
«Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!
38 Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza».
39 A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był <dany>, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony.

Eugeniusz Kazimirowski Miłosierdzie Boże

Eugeniusz Kazimirowski Miłosierdzie Boże

Refleksja

Jan Zieliński

Psalm w wannie

Pozdrawiam cię wodo
starsza siostro W stworzeniu
gdy mnie nie było płynęłaś
kiedy odejdę popłyniesz nade mną
dzisiaj twój młodszy brat
stoi przed tobą zasłuchany
co mówisz pluskaniem z kranu
o wybraniu przez Pana
o źródłach studniach rzekach morzu
o tym że za tobą prawdziwa Woda Życia
widzę ojca
jak latem wchodzi do jeziora
i czyni nad tobą znak krzyża
wchodzę do wanny
czynię to samo
i nie wiem dlaczego
nagłe olśnienie
nagłe wzruszenie
łza w oku
przecież to Pan obmywa moje ciało
i podaje suchy ręcznik
przecież to prawda
przecież tak jest

«Wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 34

Jan Zieliński

Ścieżki wydeptane
do pracy
do szkoły
po zakupy
na pocztę
na działkę
do kościoła na mszę
na urlop
ścieżki wydeptane
ważnych spraw codziennych

ścieżka do studni
gdzie woda Życia
zarosła trawą

«Wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 70

Ewangelia: J 20, 19 – 23;

Słowo Boże

Zmartwychwstały ukazuje się Apostołom

19 Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!»
20 A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.
21 A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».
22 Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!
23 Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»

Duccio di Buoninsegna Jezus przechodzi przez zamknięte drzwi

Duccio di Buoninsegna Jezus przechodzi przez zamknięte drzwi

Refleksja

Jan Twardowski

Wiersz do Ducha Świętego

Duchu Święty, który wszystko łączysz
i chcesz, żeby była zgoda.
Prosimy Ciebie,
żeby nie było ludzi zagniewanych,
żyjących jak pies z kotem,
dokuczających sobie tam i z powrotem,
takich, którzy nawet w czasie arytmetyki
pokazują sobie języki.

Duchu Święty, ni z tego ni z owego,
tchnij na nas, chuchnij na całego.
Amen.

«ABC księdza Twardowskiego. Rok C», Warszawa 2002, str. 65

Jan Twardowski

Bliscy i obcy

Co tu się dzieje
księżyc płaski jak dolar
dom bez domu
dwoje bliskich i obcych
jak po grzechu każdy bardziej samotny
lato ucieka z ostatnim motylem na ramieniu
nawet zachwyt nie zachwyca
zimno po każdym słowie
jedzenie smutne
wszystko jak nagie cielę
tak zawsze
kiedy się z miłości wymknie tajemnica

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str..231

Jan Twardowski

Szczęście

nie ma miłości bez odpowiedzi
serce zostaje dalej choć odeszło
byle nie dla siebie

wtedy krowa pociesza ogonem
dwumetrowy goryl obejmuje goryla
koza pójdzie do kozy
zimorodek czeka na zimę żeby się urodzić
jeż nie jeży się na jeżycę
komputer pyta koguta o godzinę
bocian powróży choćby jedną bezpartyjną nogą
całują wszystkich nawet nikogo
a szczęście tak jak skrzypce im starsze tym młodsze

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str..382

Jean Restout Zesłanie Ducha Świętego

Jean Restout Zesłanie Ducha Świętego

Powrót do Linki  Powrót do Wielkanoc

Do góry