Niedziele 2 – 12 C

Rafael Santi Cudowny połów ryb

Rafael Santi Cudowny połów ryb

Róża1

 

 

2 Niedziela Zwykła C
3 Niedziela Zwykła C
4 Niedziela Zwykła C
5 Niedziela Zwykła C
6 Niedziela Zwykła C
7 Niedziela Zwykła C
8 Niedziela Zwykła C
9 Niedziela Zwykła C
10 Niedziela Zwykła C
11 Niedziela Zwykła C
12 Niedziela Zwykła C

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Druga Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: J 2, 1 – 12;

 

Słowo Boże

Pierwszy znak w Kanie Galilejskiej  

1 Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa.
2 Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
3 A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina».
4 Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?»
5 Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»
6 Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.
7 Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi.
8 Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli.
9 A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego
10 i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory»
11 Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
12 Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

Giotto di Bondone Wesele w Kanie Galilejskiej

Giotto di Bondone Wesele w Kanie Galilejskiej

Refleksja

Wacław Oszajca

Kana

napełniliśmy stągwie
wodą po brzegi
siedliśmy na podwiniętych nogach
i czekamy
a ty nie przychodzisz
aby ją przemienić w wino
przecież wystarczy go dla nas
czemu więc zwlekasz

„… Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str.62

Wacław Oszajca

Nadzieja

wierzę że nie istniejesz
że będzie koniec
wszelkich początków
i umieram spokojnie

zachwyciła mnie ziemia

więc na swój sposób
żyłem już w twoim
jeśli jesteś świecie

„ …Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str.79. 

Jan Zieliński

Wino zmartwychwstania 

Dojrzewało
nabierało smaku Królestwa
na górze
gdzie spełniała się Pascha
z przebitego boku wylane
przybywa dzisiaj
do parafialnej sali
wozem przepowiadania
gdy wlewamy Słowo
do pustych stągwi
woda staje się winem
zmieniając twarze
z niepokoju w pokój
z cieni w światło

chciałbym
zobaczyć jeszcze więcej
taniec uniesienia
jakiś cud miłości nowej
ale przecież wystarczy tyle
d a j e n u

„Wiersze podarowane”, Warszawa 1994, str.112

Gerard David Wesele w Kanie

Gerard David Wesele w Kanie

 

Beata Obertyńska

* * *
Chłodnam oto od jałowych treści,
jak od wody owe stągwie w Kanie.
Kiedyś wreszcie cud mi się obwieści,
żeś je w wino zmienić raczył, Panie?!

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 72

 

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C    Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Trzecia Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 1, 1 – 4;  4, 14 – 21;

 

Słowo Boże

1 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas,
2 tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa.
3 Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu,
4 abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

Pierwsze wystąpienie

14 Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy.
15 On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.

Jezus w Nazarecie

16 Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.
17 Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:
18 «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi,
19 abym obwoływał rok łaski od Pana».
20 Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione.
21 Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.»

Gustave Doré Chrystus w Synagodze

Gustave Doré Chrystus w Synagodze

Refleksja

Jan Twardowski

Dziękuję Ci… 

Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
za to, że nie mieścisz się w naszej głowie, która jest za logiczna
za to, że nie sposób Cię ogarnąć sercem, które jest za nerwowe
za to, że jesteś tak bliski i daleki, że we wszystkim inny
za to, że jesteś już odnaleziony i nie odnaleziony jeszcze
że uciekamy od Ciebie do Ciebie
za to, że nie czynimy niczego dla Ciebie, ale wszystko dzięki Tobie
za to, że to czego pojąć nie mogę – nie jest nigdy złudzeniem
za to, że milczysz. Tylko my – oczytani analfabeci
chlapiemy językiem

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 87.

Jan Twardowski

Żebym nie zasłaniał…

Żebym nie zasłaniał sobą Ciebie
nie zawracał Ci głowy kiedy układasz pasjanse gwiazd
nie tłumaczył stale cierpienia – niech zostanie jak skała ciszy
nie spacerował po Biblii jak paw z zieloną szyją
nie liczył grzechów lżejszych od śniegu
nie kochał długo i niepewnie
nie załamywał rąk nad okiem Opatrzności –
żeby serce moje nie toczyło się jak krzywe koło
żeby mi nie uderzyła do głowy święcona woda sodowa
Żebym nie palił grzesznika dla jego dobra
żebym nie tupał na tych co stanęli w połowie drogi pomiędzy niewiarą a ciepłem
nie szczekał przez sen
a zawsze wiedział że nawet największego świętego niesie jak lichą słomkę mrówka wiary

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 101.

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Czwarta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 4, 21 – 30;

 

Słowo Boże

Jezus w Nazarecie

21 Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.
22 A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa?
23 Wtedy rzekł do nich: Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.
24 I dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.
25 Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju
26 a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej.
27 I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman.
28 Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem
29 Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić.
30 On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się

Gustave Doré Jezus uzdrawia chorych

Gustave Doré Jezus uzdrawia chorych

Refleksja

Jan Twardowski

W świecie

W świecie przemądrzałym
jak w obórce bez okna
chodzi tam i z powrotem
moja wiara samotna

czujna jak babcia
czasem trąbi do ucha
gdyby starczyło wiedzieć
byłaby tylko nauka

choćbyś jak paw wrzeszczał
niemądry dumny ładny
kochać – to być po prostu
wszechmogącym bezradnym

„A B C księdza Twardowskiego. Rok C”, Warszawa 2002, str 77.

Janusz Pasierb

W dłoniach

Ciepło
ciasno
czasem lepko
gdy otwierają się rany

ciekawi świata
patrzymy mu przez palce
szarpiemy
chcemy się uwolnić

czasem się nam udaje
nikt inny nie jest w stanie
rozewrzeć jego dłoni
nikt nas nie może mu zabrać

jeżeli chcemy się wyrwać
musimy robić to sami

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 104

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Piąta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 5, 1 – 11;

 

Słowo Boże

Nauczanie z łodzi.

1 Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret –
2 zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci.
3 Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Obfity połów

4 Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!».
5 A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci».
6 Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać.
7 Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
8 Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny».
9 I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali;
10 jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił».
11 I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Konrad Witz Cudowny połów ryb

Konrad Witz Cudowny połów ryb

Refleksja

Wacław Oszajca

Taniec Zorby

pomiędzy winnicą a morzem
na kamienistej plaży
porwałeś mnie Panie do tańca

moje ręce na Twoich barkach
Twoje ręce na moich barkach
raz Ty chodzisz po moich śladach
raz ja chodzę po Twoich śladach

coraz szybszy rytm muzyki
i coraz głośniejszy śmiech
Twój i mój

„…Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str. 98

Beata Obertyńska

* * *
Zgasły łuny na wzgórzach… Zmierzcha już. Wiatr ustał.
Cicho. Brzeg ku mnie. Tamten po wodzie podchodzi…
…Choć wskazałeś mi głębię – na dnie mojej łodzi
nie zapuszczona w porę leży sieć… Jest pusta…

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 101

Beata Obertyńska

* * *
Gdzież pójdę? O skraj czyjej mam się szaty zahaczyć?
Czyj cień, gdy padnie na mnie, uleczy mnie, pocieszy?
Chorzy mają pierwszeństwo i śmielsi są. Z rozpaczy.
Zostań w mej łodzi, Panie. Widzisz, żem człowiek grzeszny!

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 66

Janusz Pasierb 

Powołanie

pytasz czy zostałeś wezwany

jesteś prosty i jasny
tu ciemność w południe
nie wiem czy jesteś
skaleczony przez anioła
ugryziony przez węża
naznaczony

nie wiem czy zostałeś wybrany

nie widzę rany

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 7

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Szósta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 6, 17. 20 – 26;

 

Słowo Boże

Napływ ludu

Fra Angelico Kazanie na Górze

Fra Angelico Kazanie na Górze

17 Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu;

Błogosławieństwa

20 A On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: «Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
21 Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
22 Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne:
23 cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Przekleństwa  

24 Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
25 Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
26 Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom

Refleksja

Jan Twardowski

Sprawiedliwość

Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny

Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne

jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłódło
list przybliża bo inny oddala
nierówni potrzebują siebie
im najłatwiej zrozumieć
że każdy jest dla wszystkich
i odczytywać całość

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 163

Quentin Massys Bankier z żoną (detal)

Quentin Massys Bankier z żoną (detal)

Jerzy Liebert

Natchnienie bolesne

Wśród złych moich uczynków, jak wśród traw ospałych,
Płynie Twój strumień, Panie,
Porusza moje ziemie, otwiera moje skały,
Twarde, znieruchomiałe.
Pozwól za tym strumieniem i miodu, i mleka
Ludziom wejść na nie.
O człowieka, o miłość człowieka
Modlę się, Panie.

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», Warszawa 1974, T.2, str. 161

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C      Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Siódma Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 6, 27 – 38;

 

Słowo Boże

Miłość nieprzyjaciół

27 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą;
28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają.
29 Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty!
30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.
31 Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie!
32 Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują.
33 I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią.
34 Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać.
35 Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych.
36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Powściągliwość w sądzeniu

37 Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.
38 Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Tycjan Kain i Abel

Tycjan Kain i Abel

Refleksja

Janina Wójcicka – Banachowa

Nie wiem

Wypełniłeś serce wielkim miłowaniem,
a dziś mi nienawidzić trzeba – nie można, nie wolno inaczej!
O, powiedz! czemuś stworzył wrogów ojczyzny mojej…
Złamana, podeptana, bezsilnie dziś płaczę
i w męczeństwie doznanym szukam nienawiści,
nie wiem, czy będę chciała karać – czy przebaczę.

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», Warszawa 1974, T. 2, str. 174

Kazimiera Iłłakowiczówna

Z wierszy pobożnych i dziecinnych

Nienawidzić nie będę

Przyrzekam tobie, bolesna twarzy,
przed skonaniem:
nienawidzić nie będę tych, których mi wskażą,
za nic!

…Ani za myśl, ani za czyn, ani za słowo,
ani jawnie, ani po kryjomu
— obiecuję tobie, męczeńska głowo.
…Tak mi, Zbawicielu, dopomóż.

Przybitego motłoch znieważa,
nikt nie osłania…
Nienawidzić nie będę tych, których mi wskażą, za nic!

1936

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. 2, Warszawa 1974, str. 53

Janusz Pasierb

bliźni

słowo
ciepłe jak bliskość
chłodne jak blizna

ciągle na nowo
każde spotkanie to rana
każde wspomnienie to blizna

«Kategoria przestrzeni», Pelplin 2007, str. 21

Jan Zieliński

«Normalny» do nienormalnego  

Nie umiem nazywać cię bratem
jestem zbyt normalny by podać ci dłoń
i tak nic nie pojmiesz
po co zawracać ci głowę
jest ona pełna siana
pójdziesz swoimi drogami
nie przychodź do mnie
nie trzeba

«wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 64

Grzegorz Łomzik

Skała

Miłość jest jak skała
pęknięta i ukruszona
staje się już tylko kamykiem
Dlatego
nie można mówić że się kochało
kogoś od kogo się ucieka
Nie można mówić że się rozumiało
kogoś kogo dzisiaj nie chce się słuchać
Nie można mówić że był najdroższy
ktoś kto wydaję się dzisiaj mały
Bo miłości nie da się dzielić na pół
jest cała albo jej w ogóle nie było

Tym którzy czują się niekochani

http://www.gorecko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=312&Itemid=200

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C  Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Ósma Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 6, 39 – 45;

 

Słowo Boże

Dwóch niewidomych

39 Opowiedział im też przypowieść «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?
40 Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Obłuda

41 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?
42 Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Drzewo i owoce

43 Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc.
44 Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron.
45 Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.

Refleksja

Gustave Doré Jezus naucza tłumy

Gustave Doré Jezus naucza tłumy

Wacław Oszajca

nie chcę

nie chcę
bez bólu skreślać słów
choćby były najniepotrzebniejsze
z nabożnym rozrzewnieniem wbijać gwoździe
w skrzyżowane dwie belki
bez drżenia rąk drzeć fotografie wrogów
bez skrępowania mówić i milczeć
zaciemniać okna w dzień
i palić światła nocą
a tym bardziej rozmawiać
z alkoholikiem o grzechu pijaństwa
z ascetą o mięsie i winie
z żyjącym o marności życia
z umierającym o ohydzie śmierci

«…Ty za blisko, my za daleko…», Lublin 1985, str. 36

Jan Zieliński

* * *
Dlaczego
tyle spotkań
odwiedzin
rozmów
spraw ważnych do załatwienia

jest milczeniem o Tobie

«wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 10

Lusia Ogińska

Drzewo i owoce
(Ewangelia według św. Łukasza: 6, 43 — 45)

Drzewo, co wyda złe owoce,
to drzewo złe jest i niegodne,
choć świat okrzyknie, że jest mocne!
Pan powie: — drzewo nie jest dobre!

A inne, choćby słabe było,
na skrawku życia, tuż pod niebem,
to jeśli wyda owoc-miłość,
Pan powie, że jest dobrym drzewem!

Sam drzewo poznaj i je oceń!
Owoc jest prawdą i dowodem;
złe drzewo wyda złe owoce,
a dobre drzewo wyda dobre!

Choćby człowieka lżono, bito
i go stawiano pod pręgierzem…
Ty o owoce życia pytaj,
świata wyrokom — nie dowierzaj!

Czy to jest mocarz, czy kaleka,
to po owocach zobaczycie!
Dlatego patrząc na człowieka
patrzcie na czyny i na życie!

Choćby świat krzyczał, wołał, chwalił,
że ten jest godny, wielki, mocen,
choćby w mosiądzu hymn wypalił!
Patrz na owoce, na owoce!
………………………….
………………………….
Nie ten, co blaski wokół prószy,
o którym pieśni ludzkość śpiewa…
Lecz ten z miłością cichą duszy
podobny do dobrego drzewa!

«Śladami Ewangelii», Radom 2008, str. 43

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dziewiąta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk, 7, 1 – 10;

 

Słowo Boże

Setnik z Kafarnaum

1 Gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum.
2 Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci.
3 Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę.
4 Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili –
5 miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę».
6 Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój.
7 I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony.
8 Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Chodź!” – a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to!” – a robi».
9 Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu».
10 A gdy wysłani wrócili do domu zastali sługę zdrowego.

Paolo Veronese Jezus uzdrawia sługę Setnika

Paolo Veronese Jezus uzdrawia sługę Setnika

Refleksja

Janusz Pasierb

Dyptyk z centurionem

jestem żołnierzem obcego mocarstwa
jestem okupantem
ten co choruje nie jest moim synem
tylko służącym
wasz Jahweh nie jest moim bogiem
słyszałem o tobie wiele nie rozumiem
nie śmiem zaprosić cię dp mego domu
wierzę że wystarczy
jeśli powiesz słowo
II
byś wszedł pod dach mój
i nie na taras gdzie najwięcej słońca
nie do jasnej izby gdzie przyjmuję gości
wejdź do zakamarków gdzie są ciasne przejścia
przez kręte korytarze sekretne izdebki
zstąp do piwnic ciemnych
gdzie stoi umarłe powietrze
nie zapraszam cię światło
wzywa ciemność moja

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 96

Wacław Oszajca

Gdzie jest

z Żydem w spękaniu muru płaczu
szukam Tego Który Jest

z Hindusem wlokę się w poprzek
ośmiu dróg w poszukiwaniu Buddy

z poganami wabię Różnie Nazywanego
miseczką świeżego mleka i mięsa

z heretykami i schizmatykami i katolikami
za ich Boga dźwigam klątwę

z niewierzącymi usiłuję nie wierzyć

i odnajduję Go istniejącego i nieistniejącego
na wszystkie możliwe sposoby

«…Ty za blisko, my za daleko…», Lublin 1985, str. 126

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dziesiąta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: – Łk 7, 11 – 17;

 

Słowo Boże

Młodzieniec z Naim

11 Wkrótce potem udał się do pewnego miasta, zwanego Naim; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum
wielki.
12 Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego – jedynego syna matki, a ta
była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.
13 Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz!»
14 Potem przystąpił, dotknął się mar – a ci, którzy je nieśli, stanęli – i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię wstań!»
15 Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.
16 A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg
łaskawie nawiedził lud swój».
17 I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

Refleksja

Mario Minniti Wskrzeszenie młodzieńca z Naim

Mario Minniti Wskrzeszenie młodzieńca z Naim

Jan Twardowski

Ankieta

Czy nie dziwi cię
mądra niedoskonałość
przypadek starannie przygotowany
czy nie zastanawia cię
serce nieustanne
samotność która o nic nie prosi i niczego nie obiecuje
mrówka co może przenieść
wierzby gajowiec żółty i przebiśniegi
miłość co pojawia się bez naszej wiedzy
zielony malachit co barwi powietrze
spojrzenie z nieoczekiwanej strony
kropla mleka co na czarnym staje się niebieska
łzy podobno osobne a zawsze ogólne
wiara starsza od najstarszych pojęć o Bogu
niepokój dobroci
opieka drzew
przyjaźń zwierząt
zwątpienie podjęte z ufnością
radość głuchoniema
prawda nareszcie prawdziwa nie posiekana na kawałki
czy umiesz przestać pisać
żeby zacząć czytać?

 «ABC księdza Twardowskiego. Rok C», Warszawa 2002, str. 89

Janusz Pasierb

In extremis
(parafraza wiersza brata Lamberta,
dominikanina z XII w.)

więc umrę
niechaj natura ma rację
tak wrócę
jak wszystko co ginie I mija
tak umrę
do portu powrócę
zwinięty z bólu
jak żagiel u brzegu
żyłem
jeżeli żyłem
uczcie się ode mnie
umierać

«Koziorożec», Pelplin 2007, str.103

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Jedenasta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk 7, 36 – 8, 3;

 

Słowo Boże

Nawrócona grzesznica

36 Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem.
37 A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne8, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku,
38 i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
39 Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą».
40 Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu!»
41 «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt.
42 Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?»
43 Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś».
44 Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła.
45 Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich.
46 Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. 47 Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ9 bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje».
48 Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone».
49 Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?»
50 On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!»

Śladem Jezusa

1 Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu
2 oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów;
3 Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.

Refleksja

Pierre Subleyras Chrystus w domu Szymona

Pierre Subleyras Chrystus w domu Szymona

Jan Twardowski

Miłość

świat zmaglowany
polityka pudło
dom już nie tamten
inna brama
niewierzący na roratach w kościele

tylko miłość
wariatka ta sama

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str. 364

Beata Obertyńska 

* * *
Sądź mnie, skarz mnie za wszystko! Niech mi zliczą, wyważą,
niech mi długiej pokuty sakwy włożą tułacze –
ale pozwól mi przedtem do nóg upaść Ci twarzą
i niech się – raz po śmierci – do dna wreszcie wypłaczę!

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 100

Anna Kamieńska

Modlitwa codzienna

Boże przywróć rzeczom blask utracony
oblecz morze w jego zwykłą wspaniałość
a lasy ubierz znowu w barwy rozmaite
zdejm z oczu popiół
oczyść język z piołunu
spuść czysty deszcz by zmieszał się ze łzami
nasi umarli niechaj śpią w zieleni
niech ,żal uparty nie wstrzymuje czasu
a żywym niechaj rosną serca od miłości

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T . II, Warszawa 1974, str. 301

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dwunasta Niedziela Zwykła
Rok C
Ewangelia: Łk  9, 18 – 24;

 

Słowo Boże

Wyznanie Piotra

18 Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?»
19 Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».
20 Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».
21 Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.

Pierwsza zapowiedź męki i zmartwychwstania

22 I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Warunki naśladowania Jezusa

23 Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!
24 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

Pieter Rubens Trójca Święta (detal)

Pieter Rubens Trójca Święta (detal)

Refleksja

Jan Twardowski

Najbliżsi

Nie proszę już o spokój
ani o to żeby było inaczej
nie mam żalu że nie mam malucha
ani o to że mi najbliżsi rozrąbali głowę
przyszedłem podziękować że jesteś Bogiem

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str.355

Jan Twardowski

Nie martw się

Nie martw się
że się Kościół przewróci
że znów grzesznik
wierci dziurę w niebie
magistrze doktorze docencie
nie martw się o Boga
ale o siebie

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 421

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok C   Powrót do Linki

Do góry