Niedziele Wielkanocne Rok B

Hans Holbein Młodszy Nie dotykaj Mnie

Hans Holbein Młodszy Nie dotykaj Mnie

Róża

 

 

3 Niedziela Wielkanocna Rok B
4 Niedziela Wielkanocna Rok B
5 Niedziela Wielkanocna Rok B
6 Niedziela Wielkanocna Rok B
7 Niedziela Wielkanocna Rok B

 

Powrót do Wielkanoc    Powrót do Linki

Do góry

Paolo-Veronese-Zmartwychwstanie

Trzecia Niedziela Wielkanocna
Rok B
Ewangelia: Łk 24, 36 – 48;

 

Słowo Boże

Jezus ukazuje się Apostołom

36 A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!»
37 Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha.
38 Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?
39 Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam».
40 Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.
41 Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?»
42 Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby.
43 Wziął i jadł wobec nich.

Ostatnie pouczenia

44 Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach».
45 Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma,
46 i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie,
47 w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy.
48 Wy jesteście świadkami tego».

Duccio di Buoninsegna Jezus objawia się Apostołom

Duccio di Buoninsegna Jezus objawia się Apostołom

Refleksja

Jan Twardowski

Rany

Mówią że Cię poznano przy łamaniu chleba
raczej po ranach rąk Twych które go łamały
chleb niewidoczny jak tajniak na co dzień
być albo nie być nie dla nas pytanie
tylko Ty jesteś

obraca się ziemia
miłość oddała bo za bardzo zbliża
chleb tak jak serce o wiele za małe
rany świadczą więcej niż ręce rozdały

«ABC księdza Twardowskiego. Rok A», Warszawa 2002, str. 63

Jan Twardowski

Pytania

Gdzie się prawda zaczyna a gdzie rozum kończy
gdzie miłość między nami a gdzie już cierpienie
czy łza czy na nosie ciepło zimnej wody
dokąd razem idziemy by umrzeć osobno
czy słowo jeszcze słowem czy nagle milczeniem
czy ciało wciąż oddala czy tylko zasłania
w którym miejscu odchodzi Pan Bóg oficjalny
i nie patrzy w przepisy bo już jest prawdziwy

O święty krzyżu pytań jak niewiele ważysz
gdy małe głupie szczęście liże nas po twarzy

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 245

Powrót do Wielkanoc    Powrót do Linki

Do góry

Paolo Veronese Zmartwychwstanie

Czwarta Niedziela Wielkanocna – Dobrego Pasterza
Rok B
Ewangelia: J 10, 11 – 18;

 

Słowo Boże

Dobry Pasterz

Chrystus Dobry Pasterz Ikona Grecja

Chrystus Dobry Pasterz Ikona Grecja

11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.
12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza;
13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach
14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają,
15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.
16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz
17 Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać.
18 Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Refleksja

Jan Twardowski

Boję się Twojej miłości

Nie boję się dętej orkiestry przy końcu świata
biblijnego tupania
boję się Twojej miłości
że kochasz zupełnie inaczej
tak bliski i inny
jak mrówka przed niedźwiedziem
krzyże ustawiasz jak żołnierzy za wysokich
nie patrzysz moimi oczyma
może widzisz jak pszczoła
dla której białe lilie są zielononiebieskie
pytającego omijasz jak jeża na spacerze
głosisz że czystość jest oddaniem siebie
ludzi do ludzi zbliżasz
i stale uczysz odchodzić
mówisz zbyt często do żywych
umarli to wytłumaczą

boję się Twojej miłości
tej najprawdziwszej i innej

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str. 127

Maria Imelda Kosmala

Najemnicy

Ukradli laskę i głos

Pasą stada chaosu

Dzwonek zgubionej prawdy
brzęczy natrętnie jak owca
nad przepaścią
A oni gnają stada do zatrutych źródeł
A oni gnają stada do zatrutych źródeł
Owce skubią łapczywie
ruń zielonego fałszu

A lew drapieżny
nie musi szukać
kogo by pożarł

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 34

Philippe de Champaigne Dobry Pasterz

Philippe de Champaigne Dobry Pasterz

Jan Twardowski  „Owieczka i baranek”

Zmów obgadują ciebie owieczko
od rana,
że na swych czterech czarnych kopytkach
zbiegłaś od Pana.

Lecz On cię kocha,
nie widzi winy.
Siostrzyczko nasza jak gąska biała
na imieniny.

Na pewno anioł przystojny jak malowanka,
lecz ty, owieczko, jesteś rozsądna,
wolisz baranka.

«Kubek z jednym uchem», Warszawa 2000, str. 50

 

Powrót do Wielkanoc    Powrót do Linki

Do góry

Paolo-Veronese-Zmartwychwstanie

Piąta Niedziela Wielkanocna
Rok B
Ewangelia: J 15, 1 – 8;

 

Słowo Boże

Zjednoczenie z Chrystusem

1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia.
2 Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.
3 Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.
4 Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
5 Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.
6 Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.
7 Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.
8 Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Refleksja

Vicente López y Portaña Adoracja Trójcy Świętej

Vicente López y Portaña Adoracja Trójcy Świętej

Jan Twardowski

Jak się nazywa

Jak się nazywa to nienazwane
jak się nazywa to co uderzyło
ten smutek co nie łączy a rozdziela
przyjaźń lub inaczej miłość niemożliwa
to co biegnie naprzeciw a było rozstaniem
wciąż najważniejsze co przechodzi mimo
przykrość byle jaka jak chłodny skurcz w piersi

ta straszna pustka co graniczy z Bogiem

to że jeśli nie wiesz dokąd iść
sama cię droga poprowadzi

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str. 217

Roman Indrzejczyk

Modlitwa człowieka natarczywego

Ja tak bardzo proszę
i błagam Cię, Panie…
Może nie mam prawa,
lecz uparcie wierzę w Twoje dobre serce.
Spełnij moją prośbę,
nie prośbę – pragnienie.
Wierzę, że wysłuchasz,
że ,,to wszystko” zmienisz
i przywrócisz zdrowie i spokój i radość.
Przecież wszystko możesz,
nawet cud uczynić…
Na cud oczekuję, jak biblijny Naaman
i wręcz nie dopuszczam, żebyś nie chciał sprawić…

Nie gniewaj się, Panie,
wybacz natarczywość.
Czy jest to szaleństwo,
czy ja bluźnię, Boże, tym swoim błaganiem?

Tak dużo jest w świecie
wielkich, ważnych rzeczy,
które trzeba zmienić, poprawić, uzdrowić
A ja Ciebie męczę
taką ,,zwykłą” sprawą zwykłego człowieka
z uporem natręta
i z wiarą jak ogień.
Wybacz, zrób coś ze mną,
skarć, jeżeli trzeba, ale prośbę spełnij…
dotknij swoją łaską!
Nie pozwól zaginąć,
w Twoją miłość zwątpić.
Ześlij ocalenie,
przywróć uśmiech, Panie.

«I niech tak zostanie», Warszawa 2005, str. 21

Wojciech Bąk

Modlitwa

Nie modlę się o chleb i masło,
O cień topoli ponad głową.
O dom zaciszny — miłą własność
O myśl przejrzystą, pieśń miarową.

Nie modlę się o deszcz ni słońce,
O żniwo, zdrowie, głośną sławę —
O dni jak żona uśmiechnięte,
Jak matka czułe i łaskawe.

O to, byś grzechy me jak popiół
Rozwiał w niepamięć wichrem nagłym —
I wstrzymał klęskę jako pięści,
Które na plecy me opadły.

Nie modlę się o nic. Nie stawiam
Ci także stosów i ołtarzy,
Nie zakupuję mszy błagalnych
Ni feretronów i obrazów.

Nie chwalę nawet wzniosłym hymnem,
Który by wielkość Twą wyśpiewał
Wybucham tylko tym zachwytem,
Który mi nagle pierś zalewa.

To jest modlitwa ma. Ten zachwyt,
Co bez przyczyny jest i celu —
I pierś rozdziera, w gardle dławi
I pali ogniem w całym ciele.

To jest modlitwa moja cała —
0, nie prosząca, nie pochwalna —
Modlitwa moja nierozumna,
Modlitwa moja całopalna!

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. 2, Warszawa 1974, str. 219

Jan Twardowski

Prostuje

Nie wiem co było nie wiem co się stało
wstyd mnie ogarnął
od łez w oczach ciemniej
i tyle grzechów razem zapłakało
jakby Bóg zstąpił
i ukrył się we mnie

potem już tylko pacierz co prostuje wiarę
dziecko co tak kocha
że nic nie rozumie

«ABC księdza Twardowskiego. Rok B», Warszawa 2002, str. 55

Powrót do Wielkanoc    Powrót do Linki

Do góry

Paolo-Veronese-Zmartwychwstanie

Szósta Niedziela Wielkanocna
Rok B
Ewangelia: J 15, 9 -17;

 

Słowo Boże

El Greco Trójca Święta

El Greco Trójca Święta

Zjednoczenie z Chrystusem

9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!
10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

Prawa przyjaźni z Chrystusem

12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem
13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.
17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali

Refleksja

Jan Twardowski

Skrupuły pustelnika

Tak zająłem się sobą że czekałem aby nikt nie przyszedł
stale prosiłem o jeden tylko bilet dla siebie
nawet nic mi się nie śniło
bo śpi się dla siebie ale sny ma się dla drugich
jeśli płakałem – to niefachowo
bo do płaczu potrzebne są dwa serca
broniłem tak gorliwie Boga że trzepnąłem w mordę człowieka
myślałem że kobieta nie ma duszy a jeśli ma to trzy czwarte
założyłem w sercu tajną radiostację i nadawałem tylko swój program
przygotowałem sobie kawalerkę na cmentarzu
i w ogóle zapomniałem że do nieba idzie się parami nie gęsiego
nawet dyskretny anioł nie stoi osobno

«nie przyszedłem pana nawracać», Warszawa 1986, str. 242

Ludwik Kondratowicz

Hymn do Pana Jezusa na Śnipiszkach w Wilnie

Z Ojcem przedwiecznym stolicę dzieli,
Na twarz padają przed Nim Anieli,
Na Jego imię piekło się trwoży:
Oto Syn Boży.

Obarczon krzyżem, w koronie z cierni,
Dręczą Go ludzie niemiłosierni,
Krew płynie z czoła, łza tryska z powiek:
Oto jest Człowiek!

Ty, który ludzkość wziąłeś w Twą pieczę,
Na krzyż przybity Boże-Człowiecze!
Wnidź nam do serca, niech się w nim zbudzi
Miłość do ludzi.

A gdy w naszego życia zawodzie
Krzyż nas obarczy, a cierń ubodzie –
Godnie przebywać drogi cierniste
Pomóż nam Chryste!

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. I, Warszawa 1974, str. 419

Powrót do Wielkanoc    Powrót do Linki

Do góry

Luca della Robbia Wniebowstąpienie

Siódma Niedziela Wielkanocna – Wniebowstąpienie Pańskie
Rok B
Ewangelia: Mk 16, 15 – 20;

 

Słowo Boże

Guariento d'Arpo Wniebowstąpienie

Guariento d’Arpo Wniebowstąpienie

Ostatni rozkaz

15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!
16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;
18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».

Wniebowstąpienie

19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.
20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Refleksja

Jan Zieliński

Nowa ewangelizacja II

Ulice i dachy
już czekają na nas
to co szeptaliśmy od ucha do ucha
potężnieje
merkaba ruszyła na wszystkie strony
aniołowie biegną obok
niosą ziarno Dobrej Nowiny
w kruchych naczyniach
zagrzmiała trąba

Słowo budzi umarłych
Słowo zgromadzi umarłych
Słowo umarłym da Życie

«wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 111

Paweł Heintsch

O Wniebowstąpieniu

Łukasz w radości i błogosławieństwach
kończy swoje pierwsze sprawozdanie:
rozstał się z nimi i był uniesiony do Nieba.
A drugie rozpoczyna oznajmiając,
że Jezus żyje,
pokarmy wspólnie spożywa
z uczniami,
unosi się ze szczytu
i Obłok Go osłania
a Duch ich wiarę ożywia.

Marek krótko mówi,
że wzięty do Nieba
po prawicy Bożej
zasiada,
a ci, których posłał,
poszli świadectwo
złożyć.
I złożyli, bo im pomagał.

«Intencje serca», Poznań 1985, str. 266

Powrót do Wielkanoc   Powrót do Linki

Do góry