33 Niedziela zwykła rok A. B, C;

Hieronim Bosch Sąd Ostateczny.

Hieronim Bosch Sąd Ostateczny. Tryptyk

Zielona róża

 

33 Niedziela zwykła rok A    33 Niedziela zwykła rok B    33 Niedziela zwykła rok C

 

Powrót do Niedziele zwykłe     Powrót do Linki

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok A: Ewangelia: Mt 25, 14 – 30;

 

Słowo Boże

Przypowieść o talentach

14 Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek.
15 Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz
16 ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć.
17 Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa.
18 Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.
19 Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.
20 Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: “Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”.
21 Rzekł mu pan: “Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”
22 Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: “Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”.
23 Rzekł mu pan: “Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”
24 Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: “Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał.
25 Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”
26 Odrzekł mu pan jego: “Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał.
27 Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność.
28 Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
29 Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.
30 A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

Hieronim Francken Przypowieść o pannach mądrych i głupich

Hieronim Francken Przypowieść o pannach mądrych i głupich

Refleksja

Lusia Ogińska

Talenty
          (Ewangelia według św. Mateusza: 25, 14 — 27)

Otworzyły swe łono chmury w nieboskłonie
na jedną krótką chwilę, na moment zaklęty,
by się z rozkazu Stwórcy sypnęły talenty,
i na duszę spadały, gdy się rodził człowiek!

Jeśli rozum chce serca, a pracy chcą dłonie,
życie ludzkie jest skarbcem, w którym tkwią diamenty!
Tylko trzeba to cenić — rozwijać talenty,
bo nic, co darmo dano, tutaj nie jest twoje!

Przyjdzie Pan i człowieka rzetelnie rozliczy!
Przyjdzie czas rozrachunku z zasiewanych ziaren,
przyjdzie czas rozliczenia — czynów, skutków, przyczyn…
…………………………………………………
…………………………………………………
Jeśliś ty sam wstydliwie ukrył swoją wiarę:
czy z dna serca wypełznie zakopany talent
— czy pierś pustkę objawi wypełnioną… niczym??!

«Śladami Ewangelii», Radom 2008, str. 33 

Jan Twardowski

Przeciw sobie

Pomódl się o to czego nie chcesz wcale
czego się boisz jak wiewiórka deszczu
przed czym uciekasz jak gęś coraz dalej
przed czym drżysz jak w jesionce bez podpinki zimą
przed czym się bronisz obiema szczękami

zacznij się wreszcie modlić przeciw sobie
o to największe co przychodzi samo

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 261

Jan Twardowski

Jest

Jest jeszcze taka miłość
ślepa bo widoczna
jak szczęśliwe nieszczęście
pół radość pół rozpacz
ile to trzeba wierzyć
milczeć cierpieć nie pytać
skakać jak osioł do skrzynki pocztowej
by dostać nic
za wszystko

miej serce i nie patrz w serce
odstraszy cię kochać

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 228

Powrót do Niedziele zwykłe     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok B: Ewangelia: Mk 13, 14 – 32;

 

Słowo Boże

Znaki zapowiadające zburzenie Jerozolimy

14 A gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry.
15 Kto będzie na dachu, niech nie schodzi i nie wchodzi do domu, żeby coś zabrać.
16 A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.
17 Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni.
18 A módlcie się, żeby to nie przypadło w zimie.
19 Albowiem dni owe będą czasem ucisku, jakiego nie było od początku stworzenia Bożego aż dotąd i nigdy nie będzie.
20 I gdyby Pan nie skrócił owych dni, nikt by nie ocalał. Ale skróci te dni z powodu wybranych, których sobie obrał.
21 I wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz, oto tam: nie wierzcie.
22 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe wybranych.
23 Wy przeto uważajcie! Wszystko wam przepowiedziałem.

Luca Signorelli Kazanie i uczynki Antychrysta

Luca Signorelli Kazanie i uczynki Antychrysta

Przyjście Chrystusa

24 W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku.
25 Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.
26 Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą.
27 Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba.

Przykład z drzewa figowego

28 A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.
29 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.
30 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
31 Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
32 Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.

Refleksja

Konstanty Ildefons Gałczyński

Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich

VI (fragment)

„Ziemia i niebo przemijają,
lecz słowo Moje nie przeminie”;
kto to powiedział? kto powiedział?
Zapomniałem.

Zapomnieć snadniej. Przebacz, Panie:
za duży wiatr na moją wełnę;
ach, odsuń swoją straszną pełnię,
powstrzymaj flukty w oceanie;
toć widzisz: jestem slaby, chory,
jeden z Sodomy i Gomory;

toć widzisz: trędowaty, chromy,
jeden z Gomory i Sodomy,
pełna „problemów”, niepokoju,
z zegarkiem wielka kupa gnoju.

Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
urzędnik w wielkim biurze świata,
a Ty byś chciał, żebym ja latał
i wiarą mą przenosił skały.

Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
śliczna kanapa i dywanik,
I lampa z abażurem świeci,
i gwiazdka malowana na nim,
gwiazdka normalna, świeci ziemsko —
a Ty byś zaraz — betlejemską!

Posadę przecież mam w tej firmie
kłamstwa, żelaza i papieru.
Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?
A tu do wyższych pnę się grządek
w mej firmie „Trwoga & Żołądek”.

Lecz wiem, że jednak on się stanie,
ten wielki wichr: na noc szatańską
odpowie nocą mediolańską
święty Augustyn w Mediolanie!

A kiedy minie Twoja burza,
czy przyjmiesz do Twych rajów tchórza?

o nocy słodka, nocy letnia…
Za oknem galilejska fletnia.

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T. 2, Warszawa 1974, str. 179

Jan Twardowski

Dlaczego

Nie wierzysz w siebie większego od siebie
w śmierć mniejszą od śmierci
w to że można zachorować na grzech
w to że samotność jest zła jeżeli się przed nią ucieka
w to że czas krzyczy na całe gardło ale go nie słyszysz albo udajesz Greka
siedzisz smutny jak Stańczyk w Hołdzie Pruskim oparty na flecie

nie wierzysz w nic
ale dlaczego się boisz

“nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986″, str. 229.

Maria Imelda Kosmala

W godzinę spustoszenia  

W godzinę mego spustoszenia
w czas druzgocącej klęski
wszedł mój Pan

stanął długim ciemnym znakiem zapytania
niczego nie rozwidnił
niczego nie rozwiązał
po prostu uparcie był obecny

potem zamknął rany moich pytań
milczącym supłem swego serca
i kazał je rozczytać

„Ku twarzy wędruję”, Warszawa 1997, str.157.

Jerzy Hulewicz Krzyż

Jerzy Hulewicz Krzyż

 

Janusz Pasierb

W ten dzień

w on dzień zostaną zgładzeni fałszywi prorocy
lecz i prawdziwi poczną wypierać się prawdy
— jesteśmy rolnikami nikt nie był prorokiem —
będą powtarzać pokazując dłonie
jak jednak można wytłumaczyć rany
— cóż to za rany masz na swoim ciele — jak wytłumaczyć rany
jak wyjaśnić piętna

a miecz tymczasem uderza
i rozpraszają się owce

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 69

Powrót do Niedziele zwykłe     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok C: Ewangelia: Łk 21, 5 – 19;

 

Słowo Boże

Zniszczenie świątyni

5 Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział:
6 «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».
7 Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?»

Początek boleści

8 Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: “Ja jestem” oraz: “Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi!
9 I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».
10 Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu.
11 Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

Bartłomiej Strobel Ukamienowanie Św. Szczepana

Bartłomiej Strobel Ukamienowanie Św. Szczepana

Prześladowanie uczniów

12 Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników.
13 Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.
14 Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony.
15 Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.
16 A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią.
17 I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. 
18 Ale włos z głowy wam nie zginie.
19 Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.

Refleksja

Maria Imelda Kosmala  

Modlitwa kamienowanego

Wystawili me ciało
jak tarczę
za cel pocisków

Nie proszę

by kamienie
zamieniły się w kwiaty

Ciosy szyderstwa
w poszum
anielskich skrzydeł

Świat spojrzeń
zgrzyt kamiennych słów
głazy pogardy

Niech żaden
z tych kamieni
miotanych
przez wielkich czy małych

nie zdoła
przysłonić
sercu startemu
jak grono dojrzałe

widoku Jezusa
w otwartych
Drzwiach Winnicy

„Ku twarzy wędruję”, Warszawa 1997, str.37.

Czesław Miłosz

Piosenka o końcu świata

Hieronim Bosch Sąd Ostateczny (panel centralny)

Hieronim Bosch Sąd Ostateczny (panel centralny)

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.

A którzy czekali błyskawic i grzmotów,
Są zawiedzeni.
A którzy znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

„To, co pisałem”, Warszawa 1998, str. 267

Powrót do Niedziele zwykłe     Powrót do Linki

Do góry