Niedziele 19 – 23 B

Witraż z Katedry św. Wita w Pradze. Święci: Franciszek, Piotr, Elżbieta

Witraż z Katedry św. Wita w Pradze. Święci: Franciszek, Piotr, Elżbieta

Róża1

19 Niedziela Zwykła B
20 Niedziela Zwykła B
21 Niedziela Zwykła B
22 Niedziela Zwykła B
23 Niedziela Zwykła B

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok B     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dziewiętnasta Niedziela Zwykła
Rok B
Ewangelia: J 6, 41 – 51;

Słowo Boże

Mowa eucharystyczna

41 Ale Żydzi szemrali przeciwko Niemu, dlatego że powiedział: «Jam jest chleb, który z nieba zstąpił».
42 I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: “Z nieba zstąpiłem”».
43 Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nie szemrajcie między sobą!
44 Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym.
45 Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie.
46 Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca
47 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy, ma życie wieczne.
48 Jam jest chleb życia.
49 Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli
50 To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.
51 Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.

Refleksja

Nicolas Poussin Ustanowienie Eucharystii

Nicolas Poussin Ustanowienie Eucharystii

Jan Twardowski

Jesteś

Jestem bo Jesteś
na tym stoi wiara
nadzieja miłość spisane pacierze
wielki Tomasz z Akwinu i Teresa Mała
wszyscy co na świętych rosną po kryjomu
lampka skrupulatka skoro Boga strzeże
łza po pierwszej miłości jak perła bez wieprza
życia ludzi i zwierząt za krótka choroba
śmierć co przeprowadza przez grób jak przez kamień
bo gdy sensu już nie ma to sens się zaczyna
jestem bo Jesteś. Wierzy się najprościej
wiary przemądrzałej szuka się u diabła

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 380

Maria Imelda Kosmala

Wywoływanie

Każda codzienność
pełna jest Twoich szeptów
między wierszami
delikatne pianissimo Twoich nagleń
ale
czasem w trzasku spalających się chwil
jak w ognistym krzewie
Twoje milczenie płonie wołaniem
JAM JEST!
i czeka mego amen
gdy wypełniam zadaną wiarę
jak roztargnione dziecko
czytając elementarz do góry nogami

1976

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 165

Maria Imelda Kosmala

Ku Ziemi Obiecanej

Nogi gniotą gorący piach
ciężarem znużenia

Upór rąk

Kabłąk pleców
obarczonych jukami tęsknoty

Prowadzi
dzban niemego obłoku
Przeczuwam w nim
Oazę T w a r z y

Ku Niej wędruję
Ślepymi oczyma oglądam
Spalonymi wargami
wdycham pieśń
pustynnych fletów

Idziemy razem
a każdy sam
podwójny ciężar
samotnej wspólnoty
bliskość przez ból

Wydzieram kłącza stóp
wrastające w bezgrunt

Gruba skorupa obłoku
skrywa jądro Oazy

Gorący piach

Kabłąk pleców

Pustynia jest progiem
Ziemi Obiecanej

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 24 

Jan Twardowski

Może

Może wierzysz tak sobie
lepiej
gorzej
jak żółw pomaleńku

uwierz wreszcie naprawdę
po ciemku

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 249

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok B     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dwudziesta Niedziela Zwykła
Rok B
Ewangelia: J 6, 51 – 58;

Słowo Boże

Mowa eucharystyczna

51 Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata».
52 Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: «Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?»

53 Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.
54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.
56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.
57 Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez9 Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie
58 To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

Refleksja

Fra Bartolomeo Jezus i Ewangeliści

Fra Bartolomeo Jezus i Ewangeliści

Jan Twardowski

Teorie

Podnoszę Cię we mszy świętej
niezgrabnie rękoma obiema
choć mówią
że usprawiedliwia Cię tylko to że Cię nie ma
nie pierwszy raz nie ostatni
patrzę w Twe oczy Panie
choć mówią
że zabili Cię żydzi a teraz chrześcijanie
lecz wszystkie nasze teorie
spisane nie spisane
najpierw są niedorzeczne
potem niebezpieczne
a wreszcie dawno znane

więc tylko słyszę sercem Twe dłonie zawsze żywe
aż łzy w kolejce stają — niemądre i prawdziwe

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 270

Wojciech Bąk

* * *
Niechaj Cię przyjmę, aby żadna ściana
Ni tchnienie między nami już nie stało —
Oto Krew Twoja w mojej krwi rozlana
I Ciałem Twoim żyje moje ciało!

Tyś nie jest mną — a jestem pełny Ciebie,
Jakbym nie sobą był — lecz Twym naczyniem —
I słyszę: głos Twój dźwięczy w moim śpiewie —
I czuję: oddech Twój z płuc moich płynie!

Nie ma mnie. Jesteś tylko Ty. Jam jest narzędziem
I ślepo się poddałem — Tobą jestem!
I Krew Twa źródłem w ciele się przelewa…

I coraz więcej Ciebie — każdym gestem
Zakreślam Twoją wolę — nią dojrzewam —
Ty, któryś był i jest, i będziesz!

«Intencje serca», Poznań 1985, str. 301

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok B     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dwudziesta pierwsza Niedziela Zwykła
Rok B
Ewangelia: J 6, 54. 60 – 69;

Słowo Boże

Mowa eucharystyczna

54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
60 A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: «Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?»
61 Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: «To was gorszy?
62 A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?
63 Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem.
64 Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą». Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są , co nie wierzą, i kto miał Go wydać.
65 Rzekł więc: «Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca».
66 Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło.
67 Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?»
68 Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.
69 A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga.»

Refleksja

Federico Fiori Barocci Ustanowienie Eucharystii

Federico Fiori Barocci Ustanowienie Eucharystii

Ernest Bryll

* * *
Dlaczego, Panie, nic nie chcesz ode mnie
Ernest Bryll Dlaczego czekać każesz nadaremnie
Na jakiś znak Twój? Ja nie wołam tego
Żebyś się ozwał gromem słowa prawdziwego
Mnie starczy byle podlogi skrzypnięcie
Pisk myszy, ciche ztnarłych w powietrzu przemknięcie
Sen jak na jawie…

«Z głębokości…Antologia polskiej modlitwy poetyckiej», T . I, Warszawa 1974, str. 416

Wacław Oszajca

nie eksmituj mnie

coraz słabiej wierzę
właściwie przestałem wierzyć w możliwość
oddzielenia duszy od ciała
nie mówiąc o duchu
tak
duszy od ciała
skoro mój żołądek a nawet serce
i pozostałe członki i organy
jakoś sobie przez czas jakiś
bez duszy
poradzą
mózg natomiast
to narzędzie duszy
przejaw oczywisty ducha
bez żołądka i nerek
ani rusz
nie pożyje dłużej niż chwil kilka
krócej niż łątka

«odwrócona perspektywa», Warszawa 2009, str. 7

Jan Twardowski

O jednym z pacierzy

A ja już wierny Tobie zostanę
o Chryste, Chryste —
bo wiem, że oczy matce mej dałeś
jasne i czyste

Kolegom moim — wstręt do krętactwa
i komże srebrne
Mickiewiczowi wojnę powszechną
i sny podniebne

Na Długiej w sierpniu — w nocnym wypadzie
Iatarki w ręce
łączniczce małej iskrę w warkoczu —
groszek w sukience

choćby wzbronili wierszy o Tobie
pięknych drukować —
na klęczkach będę szeptać Ci jeszcze
wzbronione słowa

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 15

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok B     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dwudziesta druga Niedziela Zwykła
Rok B
Ewangelia: Mk 7, 1 – 8. 14 – 15. 21 – 23;

Słowo Boże

Spór o tradycję

Hieronymus Bosch Siedem grzechów głównych

Hieronymus Bosch Siedem grzechów głównych

1 Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy.
2 I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami.
3 Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść.
4 I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.
5 Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»
6 Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
7 Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.
8 Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, »

Prawdziwa nieczystość

14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie!
15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym.
21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa,
22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.
23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym»

Refleksja

Jan Twardowski

Miłość

czystość ciała
czystość rąk pana przewodniczącego
czystość idei
czystość śniegu co płacze z zimna
wody co chodzi nago
czystość tego co najprościej
i to wszystko psu na budę
bez miłości

“nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 358.

Maria Imelda Kosmala

Czystość

Czystość
nie jest uroczą nieświadomością oseska
sterylną wolnością od pokus
śnieżnym angelizmem z odmrożonym sercem
wyniosłym szczytem w pejzażu depresji
ostrzegawczym znakiem na wirażu życia
buszem dziewiczym w getcie świata

zrośnięta z miłością jak syjamska siostra
ma barwę ognia rozżarzonego do białości

niepodzielna czułość
z której wszyscy rosną

1977

«Ku twarzy wędruję», Warszawa 1997, str. 137

Paolo Veronese Nawrócenie Marii Magdaleny

Paolo Veronese Nawrócenie Marii Magdaleny

Wacław Oszajca

Maria z Magdali 

oni
poznawali ja gorącością warg
zachłannością splecionych ramion
w najciemniejszą noc
bezbłędnie trafiali do jej drzwi
a w najjaśniejszy dzień
tylko ty
przyznałeś się do niej

„…Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str. 22

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok B     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

Dwudziesta trzecia Niedziela Zwykła
Rok B
Ewangelia: Mk 7, 31 – 37;

Słowo Boże

Bartholomeus Breenbergh Jezus uzdrawia głuchoniemych

Bartholomeus Breenbergh Jezus uzdrawia głuchoniemych

Uzdrowienie głuchoniemego  

31 Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.
32 Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę
33 On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka;
34 a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się!
35 Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.
36 [Jezus] przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali.
37 I pełni zdumienia mówili: «Dobrze uczynił wszystko. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Refleksja

Wacław Oszajca

Maria z Betanii  

Mario
Mario
tak wiele trzeba
ziemi przeorać
drzew posadzić i rozrąbać
przeczytać i napisać ksiąg
słów nocami nawabić
by na wiersz starczyło
namalować i wyrzeźbić marzeń
nasłuchać się hałasu maszyn w fabryce
trzeba ogłuchnąć od klasztornej ciszy
wycierpieć ból rodzenia
odejść od matki ojca i dzieci

zapomnieć że się istnieje
by zrozumieć jedno słowo Pana

„…Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str. 19

Jan Zieliński

„a serce napomina mnie nawet nocą”

Gdy usnąłem
czuwa serce pod skorupą ciała
głęboko pod świadomością
powstaje sen
mówi coś przekazuje
gdy nie słysze
przybywa anioł
specjalista od budzenia
dotyka lekko skrzydłem
wtedy wstaję
by pośród nocy
rozpalić ogień

i położyć na żar węgli
słowa modlitwy

„Wiersze podarowane”, Warszawa 1994, str.17

Biblia Ottheinrich Uzdrowienie gluchoniemego

Biblia Ottheinrich Uzdrowienie gluchoniemego

Beata Obertyńska

* * *
Pruję się po omacku przez lat czarny chodnik.
Przez wilgotny od ciszy, wąski tunel kreta…
Głucho i niemo – późno – coraz chłodniej…
…Tyle wiem, żeś raz komuś powiedział: “Effetha!”

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 79

Powrót do Niedziele Zwykłe Rok B  Powrót do Linki

Do góry