2 Niedziela zwykła rok A, B, C;

Rogier van der Weyden Madonna z Jezusem

Rogier van der Weyden Madonna z Jezusem

 

 

Zielona róża
i  

 

 

2 Niedziela zwykła, rok A

2 Niedziela zwykła, rok B

2 Niedziela zwykła, rok C

 

 

 

Powrót do Niedziele zwykłe    Powrót do Linki

Labarum.jpg

 

Rok A: Ewangelia: J 1, 29 – 34;

 

 Słowo Boże

Andrea del Verrocchio Chrzest Chrystusa

Andrea del Verrocchio Chrzest Chrystusa

Świadectwo Jana o Jezusie

29 Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.
30 To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie.
31 Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
32 Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.
33 Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: “Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”.
34 Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym»

Refleksja

Jan Twardowski

Dlatego

Nie dlatego, że wstałeś z grobu
nie dlatego że wstąpiłeś do nieba
ale dlatego że Ci podstawiono nogę
że dostałeś w twarz
że Cię rozebrano do naga
że skurczyłeś na krzyżu jak czapla szyję
za to że umarłeś jak Bóg niepodobny do Boga
bez lekarstw i ręcznika mokrego na głowie
za to że miałeś oczy większe od wojny
jak polegli w rowie z niezapominajką –
dlatego że brudny od łez podnoszę Ciebie
stale we mszy
jak baranka wytarganego za uszy

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 285

Wacław Oszajca

widziałem boga

nie dosłyszałem
co powiedział
dziennikarzy nie dopuszczono
nikt nie podstawił mikrofonu

widziałem

trójjedynego

jednojednego

w

trzydziestu dwu osobach […]

widziałem

bóg
stoi pod ścianą
klęka
przed
niemcem
całuje
niemca
po
rękach
z nieśmiałym uśmiechem
pokazuje fotografie

tak wyglądał
gdy go przywieźli
a tak gdy go wyzwolili

widziałem
boga
drżące
ręce i wargi

i spadł na ziemię wicher
i strugi deszczu

a bóg
wszystkie swoje trzydzieści dwie twarze
gładzi po policzkach
pieści wzrokiem
ociera z łez i deszczu
całuje

a za jego plecami
podnosi się
tęcza

raz
jeszcze

AUSCHWITZ – BIRKENAU, 28 MAJA 2006 R.

«odwrócona perspektywa», Warszawa 2009, str. 15

Gentile da Fabriano Św. Jan Chrzciciel

Gentile da Fabriano Św. Jan Chrzciciel

 

Jan Twardowski

Apostołowie niewiary

Niewiara ma swoich apostołów
męczenników
wyznawców
zadziera nos do góry
z każdym się dogada
niesie także swój krzyż
uczy się milczenia w milczeniu
ciemności przed świtem
załamuje ręce nad grobem matki

tu przychodzi żeby uwierzyć

„nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 334

 

 

Powrót do Niedziele zwykłe     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok B: Ewangelia: J 1, 35 – 42;

 

Słowo Boże

Świadectwo uczniów

Fra Angelico Sąd Ostateczny

 

35 Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami
36 i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży».
37 Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.
38 Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?»
39 Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.
40 Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra.
41 Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa.
42 I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: «Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.
43 Nazajutrz [Jezus] postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną!».
44 Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.
45 Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu».
46 Rzekł do niego Natanael: «Czyż może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz!»
47 Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».
48 Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym».
49 Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»
50 Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».
51 Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego»

Refleksja

Jan Twardowski 

Wiara zdziwienie

Boże broń wiary prostych ludzi
nie wyuczonej na lekcjach

nie przepytanej i sprawdzonej że w sam raz
rodzącej się jak lew na złość wszystkim innym kotom
od razu z otwartymi oczami
zdziwionej  od początku do końca
jak psiak co nie wie dlaczego mówi ogonem
bez retoryki stukającej kopytkiem w piekle
takiej która nie sprawdza żeby rozumieć
ale wierzy żeby wiedzieć
ze świętym Antonim od zgubionego klucza
z gromnicą na wszelki wypadek
takiej która powtarza że jeden plus jeden to trzy

bo jak dwoje to musi być i Pan Jezus

“nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 287.

Jan Twardowski 

O wierze

Jak często trzeba tracić wiarę
urzędową
nadętą
zadzierającą nosa do góry
asekurującą
głoszoną stąd dotąd
żeby odnaleźć tę jedyną
wciąż jak węgiel jeszcze zielony
tę która jest po prostu
spotkaniem po ciemku
kiedy niepewność staje się pewnością
prawdziwą wiarą bo całkiem nie do wiary

“nie przyszedłem pana nawracać”, Warszawa 1986, str. 153

Powrót do Niedziele Zwykłe     Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok C: Ewangelia: J 2, 1 – 12;

 

Słowo Boże

Giotto di Bondone Wesele w Kanie Galilejskiej

Giotto di Bondone Wesele w Kanie Galilejskiej

Pierwszy znak w Kanie Galilejskiej  

1 Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa.
2 Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
3 A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina».
4 Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?»
5 Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»
6 Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.
7 Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi.
8 Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli.
9 A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego
10 i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory»
11 Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
12 Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

Refleksja

Wacław Oszajca

Kana

napełniliśmy stągwie
wodą po brzegi
siedliśmy na podwiniętych nogach
i czekamy
a ty nie przychodzisz
aby ją przemienić w wino
przecież wystarczy go dla nas
czemu więc zwlekasz

„… Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str.62

Wacław Oszajca

Nadzieja

wierzę że nie istniejesz
że będzie koniec
wszelkich początków
i umieram spokojnie

zachwyciła mnie ziemia

więc na swój sposób
żyłem już w twoim
jeśli jesteś świecie

„ …Ty za blisko, my za daleko…”, Lublin 1985, str.79. 

Jan Zieliński

Wino zmartwychwstania 

Dojrzewało
nabierało smaku Królestwa
na górze
gdzie spełniała się Pascha
z przebitego boku wylane
przybywa dzisiaj
do parafialnej sali
wozem przepowiadania
gdy wlewamy Słowo
do pustych stągwi
woda staje się winem
zmieniając twarze
z niepokoju w pokój
z cieni w światło

chciałbym
zobaczyć jeszcze więcej
taniec uniesienia
jakiś cud miłości nowej
ale przecież wystarczy tyle
d a j e n u

„Wiersze podarowane”, Warszawa 1994, str.112

Gerard David Wesele w Kanie

Gerard David Wesele w Kanie

 

Beata Obertyńska

* * *
Chłodnam oto od jałowych treści,
jak od wody owe stągwie w Kanie.
Kiedyś wreszcie cud mi się obwieści,
żeś je w wino zmienić raczył, Panie?!

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 72

 

 

Powrót do Niedziele zwykłe   Powrót do Linki

Do góry