13 Niedziela zwykła rok A, B, C;

Philippe de Champaigne Pokutująca Magdalena

Philippe de Champaigne Pokutująca Magdalena

 

 

Zielona róża  

 

 

 

13 Niedziela zwykła A

13 Niedziela zwykła B

13 Niedziela zwykła C

 

 

 

 

Powrót do Niedziele zwykłe    Powrót do Linki
Labarum.jpg

 

Rok A: Ewangelia: Mt 10, 37 – 42;

 

Słowo Boże

Za Jezusem lub przeciw Niemu. Wyrzeczenie

37 Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna lub córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien;
38 i kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien.
39 Kto znalazł swoje życie, straci je; a kto stracił swoje życie ze względu na mnie, znajdzie je.

Nagroda za oddanie się Jezusowi

40 Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje; a kto mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który mnie posłał.
41 Kto przyjmuje proroka jako proroka, zapłatę proroka otrzyma; a kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, zapłatę sprawiedliwego otrzyma.
42 Kto napoi choćby kubkiem świeżej wody jednego z tych małych jako [mego] ucznia, ten – tak właśnie mówię wam – nie straci swojej zapłaty”.

Refleksja

Gabriel Wüger i Lukas Steiner Serce Jezusa

Gabriel Wüger i Lukas Steiner Serce Jezusa

Jan Twardowski

* * *
Zamyślił się szczygieł w słońcu
wrona na śniegu
Nie pytaj stale jak cierpieć
pytaj – dlaczego

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 425

Beata Obertyńska

* * *
Począć miłość jak dziecko i nosić ją radośnie
i nic jeszcze nie czując, czekać na nią bez lęku,
choćby w takiej ciemności, w jakiej i ono rośnie…
…Miłość musi dojrzewać powoli i po ciemku…

«Grudki kadzidła», Kraków 1987, str. 75

Jan Twardowski

* * *
Miłość przychodzi odchodzi
jest z nami nagle jej nie ma
może do lasu pobiegła
całować podlotki drzewa
czemu nie siądzie przy stole
pobędzie dłużej posłucha

– Ach ten lęk że się nie kochamy
skoro miłość miłości szuka

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 434

Powrót do Niedziele zwykłe    Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok B: Ewangelia: Mk 5, 21 – 43;

 

Słowo Boże

Kobieta cierpiąca na krwotok

21 Kiedy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się przy Nim wielki tłum. Zatrzymał się nad jeziorem.
22 Przybył tam do Niego jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go zobaczył, padł Mu do stóp
23 i żarliwie Go prosił mówiąc: “Moja córeczka umiera. Przyjdź i połóż na nią ręce, aby uszła śmierci i żyła”.
24 Poszedł z nim. Towarzyszył Mu wielki tłum i pchał się na Niego ze wszystkich stron.
25 Pewna kobieta, która od dwunastu lat chorowała na upływ krwi
26 i wiele zniosła ze strony licznych uzdrowicieli, wydając cały swój majątek, a jednak nie doznając poprawy, lecz raczej popadając w stan coraz gorszy,
27 kiedy dowiedziała się o Jezusie, podeszła w tym tłumie z tyłu i dotknęła Jego płaszcza.
28 Mówiła sobie:, „Jeśli dotknę choćby Jego płaszcza, będę ocalona”.
29 Rzeczywiście od razu zaschło w niej źródło krwi i poczuła w ciele, że jest wyleczona z tej dokuczliwości.
30 Jezus również od razu poczuł w sobie, że wyszła z Niego moc. Odwrócił się w tym tłumie i zapytał:, „Kto dotknął mojego płaszcza?”
31 Jego uczniowie powiedzieli Mu: “Widzisz, że tłum pcha się na Ciebie ze wszystkich stron, a pytasz:, „Kto mnie dotknął?””
32 Powiódł wzrokiem wkoło, aby zobaczyć sprawczynię tego.
33 Wtedy kobieta przestraszyła się i czując, co ją spotkało, podeszła z drżeniem, padła przed Nim i wyjawiła Mu całą prawdę.
34 On jej powiedział: “Córko, twoja wiara przyniosła ci ratunek. Odejdź w pokoju i bądź zdrowa od swojego cierpienia”.

Córka Jaira

35 Gdy On to mówił, przyszli z [domu] owego przełożonego synagogi i powiedzieli: “Twoja córka umarła. Po co jeszcze trudzisz Nauczyciela?”
36 Jakby nie słysząc przekazanej wiadomości, Jezus powiedział do przełożonego synagogi: “Nie bój się, bylebyś wierzył”.
37 Nie pozwolił nikomu towarzyszyć sobie, z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakuba.
38 Weszli do domu przełożonego synagogi. Usłyszał tam wrzawę, płacz ludzi i wielkie lamentowanie.
39 Po dojściu do nich powiedział:, „Po co zawodzicie i płaczecie? To dziecko nie umarło, lecz śpi”.
40 Wyśmiewali Go za to, a On usunął wszystkich, a potem zabrał z sobą ojca tego dziecka, matkę i tamtych [trzech] i wszedł tam, gdzie znajdowało się dziecko.
41 Wziął dziecko za rękę i powiedział do niej: “Talitha kum”, to znaczy “Dziewczynko, nakazuję ci, wstań”.
42 Zaraz dziewczynka wstała i chodziła. Miała już bowiem dwanaście lat. Na to obecni osłupieli w wielkim zdumieniu.
43 A On stanowczo im nakazał, że nikt o tym nie ma się dowiedzieć. Polecił też dać jej jeść.

Refleksja

Friedrich Overbec Wskrzeszenie córki Jaira

Friedrich Overbec Wskrzeszenie córki Jaira

Roman Indrzejczyk

Wyznanie wiary

Nie wskrzesza umarłych
I gór nie przenosi,
Burzy nie ucisza –
Zwykła moja wiara…

Nie jest uroczysta,
Nie ma w niej patosu,
Nie sięga obłoków –
Po tej ziemi stąpa…

Moja zwykła wiara
Pomaga mi przetrwać,
Piosenkę zaśpiewać –
Kiedy nie mam siły…

Zwykł a moja wiara
Jest źródłem fantazji,
Uskrzydla do pracy –
,, syzyfowej ‘‘ często …

Może jej nie widać,
Bo jest w głębi serca –
Daje jednak siłę,
Optymizm i pokój…

W mym codziennym życiu,
W smutkach i radościach –
Zwykła moja wiara
Jakoś ze mną żyje…

«I niech tak zostanie», Warszawa 2005, str. 8

Jan Twardowski

Jezu, ufam Tobie

zamiast śmierci
racz z uśmiechem
przyjąć Panie

pod Twe stopy
życie moje
jak różaniec

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 523

Jan Twardowski

Największy

Chcesz być silny jak wielbłąd
wstydzisz się być żabą
a Bóg się objawia
poprzez naszą słabość

stale chcesz być święty
– nie można inaczej –
człowiek wtedy największy
gdy przed Bogiem płacze

«Nie przyszedłem pana nawracać», Poznań 2009, str. 509

Powrót do Niedziele zwykłe    Powrót do Linki

Do góry

Labarum Krzyż Konstantyna

 

Rok C: Ewangelia: Łk 9, 51 – 62;

 

Słowo Boże

Niegościnni Samarytanie

51 Gdy zbliżały się dni Jego odejścia, postanowił i On udać się do Jeruzalem.
52 Przed sobą wysłał gońców. Podążyli przodem i weszli do jakiejś wsi samarytańskiej, aby Mu tam przygotować.
53 Nie przyjęto Go jednak, ponieważ szedł w kierunku Jeruzalem.
54 Jakub i Jan, którzy tego doświadczyli, rzekli: “Panie, chcesz, abyśmy rozkazali, by ogień spadł z nieba i strawił ich?”
55 Odwróciwszy się do nich, upomniał ich.
56 Poszli do innej wsi.

Trzej naśladowcy Jezusa

57 Kiedy szli drogą, odezwał się ktoś do Niego: “Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”.
58 Jezus mu odpowiedział: “Lisy mają nory i ptactwo z przestworzy – gniazda, a Syn Człowieczy nie ma na czym głowy oprzeć”.
59 Innemu rzekł: “Chodź ze mną”. On odpowiedział: “Panie, pozwól mi najpierw pójść, aby pogrzebać mojego ojca”.
60 Na to mu rzekł: “Zostaw umarłym grzebanie swoich umarłych, a ty idź i nieś wiadomość o królestwie Bożym”.
61 Odezwał się jeszcze inny: “Pójdę z Tobą, Panie, lecz pozwól mi najpierw pożegnać się ze swoimi w domu”.
62 Jezus mu odpowiedział: “Nikt, kto przykłada rękę do pługa, a spogląda do tyłu, nie jest zdatny do królestwa Bożego”

Albrecht Dürer Ucieczka z Sodomy

Albrecht Dürer Ucieczka z Sodomy

Refleksja

Janusz Pasierb

Katedra w Sewilli

W czasach religijności
mierzonej rozsądną miarą
zdumiewa postanowienie
kanoników z Sewilli
z roku 1401:

Zbudujemy kościół tak wielki
by ci co go zobaczą
wzięli nas za szaleńców

Nikt już nie opamięta
kto był wówczas rozważny
i odradzał budowę

Tak powstaje kościół

«Kategoria przestrzeni», Pelplin 2007, str.106

Jan Zieliński

Kuszenie III

Usiądź wygodnie
zapal lampę
wspominaj
to takie przyjemne
to co było
obejrzyj stare fotografie
ukryte w szufladzie pamiątki
ucięte kiedyś pukle włosów
zeszyty z pierwszej klasy

to takie przyjemne
patrzenie do tyłu
za siebie
za pług

«Wiersze podarowane», Warszawa 1994, str. 83

Powrót do Niedziele zwykłe    Powrót do Linki

Do góry